PIŁKA NOŻNA. – Plan mam taki by za cztery lata reprezentacja Polski do kolejnych Mistrzostw Europy przygotowywała się na naszych obiektach – mówi Dariusz Baboń, właściciel obiektu API Arena na zakopiańskiej Pardałówce, który chce stworzyć pod Tatrami z prawdziwego zdarzenia Ośrodek Przygotowawczy spełniający europejskie standardy.
Kto zna osobiście Darka, jego ambicje, samozaparcie, zapał ale i zamiłowanie do futbolu, potwierdzi że w tych deklaracjach nie ma krzty przesady. Własnymi siłami i środkami w bardzo krótkim okresie czasu wybudował boisko ze sztuczną nawierzchnią o wymiarach 60 na 70 metrów w pełni oświetlone z trybuną na 200 osób.
– Wiadomo nie od dziś, że Zakopane przyciąga sportowców. To doskonałe miejsce do przygotowań, również dla piłkarzy. Problemem jest niewystarczająca infrastruktura. Na szczęście dostrzegam że na Podhalu jest w tym względzie coraz lepiej – podkreśla Baboń.
„Api Arena” błyskawicznie zyskała renomę w środowisku. W przeciągu ostatnich kilku miesięcy odbyło się na nich szereg turniejów młodzieżowych z udziałem młodych reprezentantów największych polskich klubów m.in. Legii Warszawa, Lecha Poznań, Górnika Zabrze czy też Śląska Wrocław, a w maju na obiekcie gościli młodzi piłkarze słynnego Dynama Kijów. Wszyscy zgodnie wychwalali obiekt – Grafik na kolejne miesiące jest niemal w całości wypełniony. Ludzie z całej Polski, dzwonią, pytają o możliwość rezerwacji – przyznaje Baboń.
W niedługim czasie API Arena ma się znacznie rozbudować
– W tym roku ruszamy z budową pełno wymiarowego boiska z naturalną nawierzchnią. Potem chcemy zrobić takie samo boisku, ale ze sztuczną trawą. To da nam możliwość przyjmowania drużyn seniorskich – informuje Baboń, który kilka dni temu gościł w Arłamowie, gdzie z bliska podglądał warunki w jakich do Mistrzostw Europy we Francji przygotowuje się reprezentacja Polski: – Warunki jak najbardziej komfortowe, ale mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że przykładowo, pod względem bazy hotelowej Zakopane w niczym nie odstaje. Trzeba to wykorzystać. Liczę, że wspólnie z władzami miasta, z którymi bardzo dobrze nam się współpracuje, uda się nam w Zakopanem stworzyć takie warunki by za cztery lata, a może i wcześniej, reprezentacja do najważniejszych meczów przygotowywała się w naszym mieście. Myślę że wszyscy na tym zyskamy – snuje plany właściciel API Arena, który podkreśla że pieniędzy na swoje inwestycje od władz miasta nie chce: – Chcę po prostu byśmy byli partnerami. Nie tylko pieniędzmi można wspierać i promować pewne pomysły – kończy Baboń.
Maciej Zubek