POWIAT TATRZAŃSKI. Tuż przed świętami spółka akcyjna czterech samorządów Polskie Koleje Górskie złożyła Polskim Kolejom Państwowym wiążącą ofertę kupna spółki Polskie Koleje Linowe. Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher wraz z prezesem PKG – Łukaszem Chmielowskim, przebywali wczoraj w Warszawie, by (bez prawa głosu) obserwować poczynania Sejmu w sprawie sprzedaży PKL. To świadczy, że najbliższe sąsiedztwo „perły w koronie”, jaką jest kolej na Kasprowy Wierch, nie zasypia gruszek w popiele.
Spółkę PKG tworzą bowiem cztery gminy powiatu tatrzańskiego – miasto Zakopane, Bukowina Tatrzańska, Poronin i Kościelisko.
Dodajmy jednocześnie, że razem z Polskimi Kolejami Górskimi oferty wiążące złożyły: Centrum Targowe „Ptak”; Investor Private Equity Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych; Skarb Państwa – Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe i Tomasz Żarnecki – przedsiębiorca z Nowego Targu.
– Dokumenty świadczą, że procedura sprzedaży trwa, a my starliśmy się jak najlepiej przygotować do nabycia PKL – mówi Łukasz Chmielowski, prezes Zarządu PKG S.A. – Pozyskaliśmy fundusze na zakup 100 procent akcji spółki PKL i na niezbędne inwestycje, gdyż mamy w planach zarówno rozwój PKL, jak i wprowadzenia w regionie nieobecnych w Polsce produktów turystycznych. Myślimy o tym wspólnie z przedsiębiorcami i samorządami, ponieważ zarówno Zakopane, jak i pozostałe gminy, na terenie których znajduje się majątek PKL, wymagają zdecydowanego wzmocnienia zintegrowanej oferty dla przyjeżdżających turystów.
Wiele europejskich ośrodków narciarskich jest dla PKG wzorem dobrze funkcjonującego modelu, w którym samorządy są właścicielami lub współwłaścicielami turystycznej infrastruktury. Tak też spółka PKG, gwarantując samorządom moc decyzyjną w kluczowych sprawach, ma nadzieję spełnić rolę inspirującą dla koniunktury w regionie.
Na razie prezesa PKG wiąże z PKP S.A., czyli z właścicielem wystawionych na sprzedaż PKL, umowa o poufności negocjacji. Zwrócił się on jednak do PKP o zgodę na ujawnienie informacji, które i mediom, i społeczności lokalnej, i zainteresowanym środowiskom umożliwią dokładniejsze poznanie propozycji spółki PKG i jej dalekosiężnych planów wzmacniających lokalny biznes.
Skupiwszy się na przygotowaniu oferty, szef PKG woli na razie uniknąć komentowania wszystkich innych – politycznych, resortowych, środowiskowych i prywatnych – inicjatyw i pomysłów związanych z nieuchronną zmianą własnościową i przyszłością PKL.