SPISZ. W kapliczkę nad Łapszanką (943 m n.p.m.) znów skutecznie uderzył piorun
, zdarzyło się to podczas burzy 23 maja 2017 r. Na całe szczęście sprzątające jej wnętrze gospodynie z łapszańskiego przysiółka Wyżni Koniec pół godziny wcześniej opuściły kapliczkę i nie doszło do tragedii podobnej do tej sprzed pięćdziesięciu lat.
Wówczas to 17 lipca 1967 r. dzwoniący w kapliczce – ostrzegający przed nadchodzącą burzą – mieszkaniec tegoż przysiółka 33.letni Franciszek Kapołka zginął na miejscu porażony piorunem.
Piorun dokonał zniszczenia w gontowym pokryciu dachu i unicestwił jeden z obrazów, drugi uszkodził. Mieszkańcy natychmiast prowizorycznie zabezpieczyli dach papą, by deszcz nie pogłębił straty. Wizerunkowa kapliczka, nie tylko dla Łapszanki, także dla całej gminy łapszańskiej wymaga teraz szybkiej naprawy, co pewnie się stanie, bo już wójt gminy Jakub Jamróz wraz z Beatą Pietruś-Rak z referatu inwestycji i rozwoju wizytowali obiekt i naocznie ocenili zniszczenia.
Kapliczka znajdująca się na Przełęczy nad Łapszanką, na rozdrożu dróg do Łapsz Wyżnych, przysiółka Grocholów Potok w Rzepiskach i Osturni po słowackiej stronie jest jednym z najbardziej znanych miejsc całej gminy łapszańskiej, często odwiedzanym przez turystów dla rozpościerających się stąd widoków, szczególnie na Tatry Bielskie, ale także Tatry Wysokie jak i na Zamagórze Spiskie.
Ufundowana została przez mieszkańców Łapszanki zwanych Górzanami 1 lipca 1928 r., a dzwoniąca sygnaturka miała ostrzegać gospodarzy przed nadchodzącą burzą. Dla jednego z dzwoniących w jej historii skończyło się to tragicznie.
Główny obraz znajdujący się w jej wnętrzu z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej namalowany przez dra Mieczysława Jeleniaskiego z Warszawy umieszczony został w kapliczce w 2000 roku.
Każdego roku 26 sierpnia, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, obok kapliczki odprawiana jest msza, po której to Górzanie zapraszają Dolan na gościnę.
Ryszard M. Remiszewski