PIŁKA NOŻNA. W meczu czwartej kolejki spotkań nowosądeckiej ligi okręgowej zespół z Szaflar pokonał na swoim boisku 2:1 lidera tabeli Turbacza Mszana Dolna. Dla gości była to pierwsza strata punktów w sezonie.
Po wyrównanej i remisowej pierwszej połowie w drugiej posypały się żółte i czerwone kartki. Dwóch zawodników gości w ciągu kilkunastu sekund pomiędzy 77 a 78 minutą „wyleciało” z boiska. Pierwszy – Potaczek za uderzenie rywala bez piłki, drugi – Wierzycki za słowną obrazę arbitra. Podwójne osłabienie przeciwnika gospodarze wykorzystali w samej końcówce.
Szaflary – Turbacz Mszana Dolna 2:1 (1:1)
0:1 Paś 27, 1:1 F. Kamiński 37 z karnego, 2:1 F. Kamiński 90 z karnego. Sędziował Krzysztof Moroń z Gorlic. Żółte kartki: Pańszczyk, Strama, Rusnak – Smoleń. Czerwona: Potaczek (77 uderzenie rywala), Wierzycki (78 słowna obraza sędziego) Widzów: 150
Szaflary: Cisoń – Hajnos, Strama, Rusnak, Pańszczyk, P. Kamiński, F. Kamiński, Gałdyn, Modła, Gąsienica (55 Jarząbek), Marek (78 Mrugała).
Turbacz: Kawula – Wierzycki, Potaczek, Szynalik, Smoleń (65 Opyd), Zawada (50 Surówka), Jarota, Dąbrowa, Krywoborodenko, Piekarczyk (90 Popławski) Paś (80 Szymański).
Jak padły bramki?
0:1 27 min – akcja lewą stroną Pasia, który wygrał pojedynek ze Stramą i pokonał Cisonia strzałem w krótki róg.
1:1 38 min – w polu karnym faulowany był F. Kamiński a skutecznym egzekutrorem „jedenastki” okazał się P. Kamiński.
2:1 90 min – faulowany w polu karnym tym razem był Modła a gola na wagę zwycięstwa zdobył z rzutu karnego F. Kamiński.
Zdaniem trenera
Stanisław Budzyk, Szaflary: Bardzo skoncetrowani przystąpiliśmy do tego pojedynku. Mecz był bardzo twardy i zacięty. Szkoda, że zawodnikom gości puściły nerwy. Z przebiegu pojedynku uważam, że remis byłby najsprawiedliwszym wynikiej, niemniej zarówno pierwszy jak również drugi rzut karny, z których zdobyliśmy gole były ewidentne. Chciałbym pogratulować moim zawodnikom i podziękować za walkę jaką włożyli w ten pojedynek.