Piłkarska IV liga. Poroniec gromi w zimowej scenerii

PIŁKA NOŻNA. W 13 kolejce spotkań grupy wschodniej kolejne efektowne zwycięstwo odniósł lider tabeli Poroniec Poronin, który na swoim boisku 6:0 rozgromił rezerwy pierwszoligowej Sandecji Nowy Sącz. Z powodu złego stanu boiska, nie doszedł do skutku za to derbowy mecz Zakopanego z Kotelnicą Watra Białka Tatrzańska.

W Poroninie boisko też było pokryte kilkucentymetrową warstwą śniegu, ale sędziowie zezwolili na grę. Sam wynik najlepiej oddaje obraz tego co działo się w tym pojedynku. Goście w ciągu 90 minut gry nie oddali celnego strzału na bramkę Rafała Gawrona. Za to gospodarze z ogromną łatwością organizowali groźne akcję. W pierwszej połowie mieli jednak problemy ze skutecznością. Zmarnowali co najmniej pięć stuprocentowych sytuacji a jedynego w tej części gola zdobyli w dosyć szczęśliwych okolicznościach. Worek z golami rozwiązał się po przerwie. Wtedy w głównej roli wystąpił Rafał Waksmundzki, który miał udział przy czterech z pięciu bramek jakie zdobyli poroninianie.

GALERIA Z MECZU W PORONINIE

Poroniec Poronin – Sandecja II Nowy Sącz 6:0 (1:0)
1:0 Chrobak 34, 2:0 Drobny 49, 3:0 Drobny 56, 4:0 Waksmundzki 74, 5:0 Drąg 78, 6:0 Ustupski 84. Sędziował Wojciech Curyło z Krakowa. Żółte kartki: Drąg – Nowak, Chochorowski. Widzów: 300
Poroniec: Gawron – Wszołek, Prokop, Babik, Potaczak – Waksmundzki, Gogola, Chrobak (68 Stasik), Zasadni (68 Walczak Wójciak) – Grela (76 Ustupski), Drobny (64 Drąg).
Sandecja II: Zwoliński – Baran, Pierzchała, Plata, Nowak – Kołodziej, Chochorowski, Złocki, Lizoń (66 Orzeł), Zawiślan, Cisoń.

Jak padły bramki?
1:0 34 min – po dośrodkowaniu Wszołka z prawej strony, głową uderzał Chrobak, piłka odbiła się najpierw od poprzeczki, następnie od pleców interweniującego Zwolińskiego i wpadła do siatki.
2:0 49 min – Waksmundzki z prawej strony zacentrował w pole karne a tam Drobny ubiegł bramkarza i z bliska skierował piłkę do bramki.
3:0 56 min – Drobny odbiera piłkę na linii pola karnego Placie i strzałem w dalszy róg pokonuje Zwolińskiego
4:0 74 min – tym razem Waksmundzki odbiera piłkę w polu karnym Pierchale i strzałem z narożnika pola karnego trafia w „okienku”
5:0 78 min – szybka kontra gospodarzy. Stasik ze środka boiska dogrywa na lewo do Waksmundzkiego ten centruje wzdłuż linii bramkowej a nadbiegający Drąg pakuje piłkę do siatki.
6:0 84 min – z prawej strony Walczak Wójciak zagrywa piłkę w pole karne, tam Waksmundzki głową zgrywa ją na piąty metr do Ustupskiego, który dopełnia formalności.

Zdaniem trenera
Tomasz Rogala, Poroniec: Po pierwszej połowie byłem zły na moich piłkarzy o nieskuteczność. Naprawdę fajnie graliśmy mimo tak ciężkich warunków a marnowaliśmy okazję za okazją. Na szczęście w drugiej części gry poprawiliśmy już ten element co od razu przełożyło się na wynik. Cieszy powrót do gry Roberta Drąga, który szybko pozbierał się po kontuzji.

Paweł Czarnecki, Sandecja II: Nie mieliśmy wiele do powiedzenia. Poroniec potwierdził, że nie z przypadku jest liderem. Widać było różnicę jaka dzieli oba zespoły. Mają w składzie 9 młodzieżowców niewiele mogliśmy zdziałać przeciwko bardzo poukładanej i doświadczonej drużynie jaką jest Poroniec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *