PIŁKA NOŻNA. W zdecydowanie najciekawszym spotkaniu 26 kolejki spotkań ligi okręgowej zespół z Szaflar zremisował na swoim boisku 1:1 z Turbaczem Mszana Dolna. Losy tego spotkania ostatecznie jednak najprawdopodobniej rozstrzygną się na Wydziale Gier i Dyscypliny.
Po zakończeniu spotkania gospodarze zażądali bowiem weryfikacji składu zespołu z Mszany Dolnej, sugerując grę w ich szeregach nieuprawnionych zawodników. Stawiło się na niej jedynie 9 z 11 graczy , którzy uczestniczyli w meczu.
– Jesteśmy w stu procentach przekonani, że w drużynie z Mszany Dolnej grali zupełnie inni zawodnicy niż Ci, którzy wypisani byli w protokole. Zgłosiliśmy to sędziemu. Teraz będziemy czekać na decyzję WGID – wyjaśnił trener Szaflar, Stanisław Budzyk.
A jak przebiegało samo spotkanie? Do 20 minuty niewiele ciekawego działo się na boisku. Wtedy właśnie goście przeprowadzili pierwszą groźną akcję. Z prawej strony w pole karne dogrywał Dąbrowa, a Szynalik będąc na piątym metrze przed bramką Szaflar fatalnie spudłował. W 35 min po z pozoru niegroźnie zapowiadającej się akcji, gospodarze objęli prowadzenie. Baboń dograł piłkę do środka boiska, przejął ja F. Kamiński, nie namyślając się długo zdecydował się na strzał, po którym piłka wylądował w górnym rogu bramki Turbacza.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście. W 58 mim uderzenie M. Drobnego obronił Nykaza. W 66 min M. Drobny znów wykonywał rzut wolny. Tym razem dograł w pole karne, futbolówka trafiła do Dawca. Jego pierwszy strzał bramkarz gospodarzy obronił, ale przy dobitce był już bezradny.
W 69 min Baboń zagrał prostopadłą piłkę do Joniaka, ten wbiegł w pole karne, minął zwodem bramkarza, ale w ostatnim momencie zatrzymał go jeden z obrońców Turbacza. W 80 min po zagraniu M. Drobnego, Barda z bliska trafił w słupek. W odpowiedzi po drugiej stronie boiska, po zagraniu z rzutu rożnego strzał głową Babonia Stadnik sparował na poprzeczkę.
– Z pierwszej połowy jesteśmy zadowoleni. To do nas należała inicjatywa. W drugiej można powiedzieć, że nie było nas na boisku. Dlatego wydaje mi się, że remis jest sprawiedliwy – uważa Budzyk.
LKS Szaflary – Turbacz Mszana Dolna 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 F. Kamiński 35, 1:1 Dawiec 66.
Szaflary: Nykaza – Handzel ŻK, Strama, Rusnak, Bielański – Gogolak (80 Gołdyn), Jarząbek, f. Kamiński, P. Kamiński – Baboń, Joniak.
Turbacz: Stadnik – Majorek, Szynalik, Wardęga, Wsół – Dąbrowa, M. Drobny, Barda, Dawiec – Malec, Potaczek.
Sędziował: Krzysztof Olchawa z Nowego Sącz. Widzów: 100