PIŁKA NOŻNA. W 29 kolejce spotkań ligi okręgowej bardzo efektowne zwycięstwo na swoim boisku odnieśli gracze Huraganu Waksmund, którzy w iście hokejowych rozmiarach 10:0 pokonali LKS Wójtowa, czym sprawili miły prezent Bartłomiejowi Walczakowi, który kilka dni temu skończył 50 lat. Zawiedli za to gracze LKS Szaflar, którzy na boisku outsidera Grybovii Grybów, jedynie zremisowali 1:1.
Huragan Waksmund – LKS Wójtowa 10:0 (3:0)
Bramki: 1:0 S. Drożdż 33, 2:0 S. Drożdż 35, 3:0 J. Mroszczak 39, 4:0 Młynarczyk 57, 5:0 Młynarczyk 69 z karnego, 6:0 J. Mroszczak 72, 7:0 M. Garcarz 74, 8:0 Młynarczyk 81, 9:0 K. Waksmundzki 84, 10:0 B. Handzel 88.
Huragan: Cyrwus – B. Handzel, K. Potoczak, S. Garcarz, M. Handzel – J. Mroszczak, Waksmundzki, Cyrwus (69 M. Garcarz), B. Drożdż (46 M. Potoczak) – Zagata (53 Młynarczyk), S. Drożdż (59 T. Mroszczak).
Wójtowa: Tatara – Gancarz, Danik, Rutana, Próchnicki – Juszczyk, Przyczynek, Zawisza, Dynda – Ludwin ŻK (79 Zabielski)
Sędziował: Marcin Tesarski z Nowego Targu. Widzów: 100
Goście zjawili się w 11 osobowym składzie, ale na boisku przebywało ich 10, bowiem jeden z nich … był bez sprzętu. Pojawił się na murawie, w momencie kiedy zmienił kolegę z zespołu i ten oddał mu swoje ochraniacze i getry.
Kwestią czasu było więc, kiedy gospodarze rozwiążą w tym spotkaniu worek z bramkami. Stało się to po nieco ponad półgodzinie gry. Rozpoczął w 33 min S. Drożdż, który z bliska wepchnął do bramki piłkę zagraną z lewej strony przez M. Handzla. W 35 min S. Drożdż miał już na swoim koncie dwa trafienia. Tym razem dostał podanie z prawej strony od J. Mroszczaka i łatwo poradził sobie zarówno z obrońcą jak i bramkarzem rywali. W 39 min na 3:0 podwyższył J. Mroszczak, który z bliska dobił strzał B. Handzla
Po przerwie przyjezdni z każdą kolejną minutą zaczęli co gospodarze bezwzględnie wykorzystali. W 57 min wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Młynarczyk, uderzył sprzed pola karnego i piłka po rykoszecie wpadła za plecy bramkarza. W 69 min Młynarczyk wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na T. Mroszczaku. W 72 min J. Mroszczak z bliska trafił tuż pod poprzeczkę. W 74 min M. Garcarz zdecydował się na strzał z 25 metrów, piłka skozłowała tuż przed interweniującym Tatarą i nad jego rękami wpadła do bramki. W 81 min Młynarczyk dobił głową strzał B. Handzla, po którym futbolówka odbiła się od poprzeczki. W 84 i w 88 min kolejno Waksmundzki i B. Handzel mocnymi strzałami z dystansu ustalili wynik spotkania.
Grybovia Grybów – LKS Szaflary 1:1 (1:0)
Bramka dla Szaflar: Hajnos
Szaflary: Cisoń – Handzel, Hajnos, Strama, Marek – P. Kamiński (83 Czajkowski), F. Kamiński, Jarząbek, Szczerba (70 Joniak) – Baboń, Gogolak (60 Maciaś).
Po serii dobrych i bardzo dobrych meczów, tym razem zawodnikom z Szaflar, walczącym o utrzymanie, przytrafiła się brzydka wpadka. Remis w Grybowie to zdecydowania strata dwóch punktów, niż zysk jednego.
– Nie poznawaliśmy z trenerem Szczepańcem naszego zespołu. Uczulaliśmy przed meczem, że będzie to trudne spotkanie i takie też ono było. Zagraliśmy bardzo, bardzo słabo, momentami wręcz tragicznie. Brakowało tej takiej sportowej złości, agresji. Nie potrafiliśmy też wykorzystać faktu, że od 70 minuty graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Sytuacje mieliśmy, ale m.in. Handzel z wolnego trafił w poprzeczkę, a Baboń z akcji w słupek – ocenił trener koordydantor LKS Szaflary, Stanisław Budzyk