PIŁKA NOŻNA. Poroniec Poronin odpadał z rozgrywek Pucharu Polski. W poniedziałkowym spotkaniu półfinałowym na szczeblu OZPN Nowy Sącz podopieczni trenera Tomasza Rogali przegrali w Tymbarku z gospodarzami w serii rzutów karnych.
Po regulaminowych 90 minutach gry wynik był remisowy 1:1. Poroniec objął prowadzenie w 75 min gry po strzale Mateusza Chrobaka. Gola wyrównującego poronianie stracili w czwartej minucie doliczonego czasu gry z rzutu karnego podyktowanego za faul Rafała Gawrona, który dodatkowo obejrzał za to zagranie czerwoną kartkę.
Zgodnie z regulaminem rozgrywek pucharowych losy awansu rozstrzygnął od razu konkurs „jedenastek”. W nich pomylił się jedynie Robert Drąg i to zadecydowało, że to drużyna Tymbarku awansowała do finału, w którym zmierzy się z Glinikiem Gorlice.
– Jestem zły bo po raz kolejny przegrywamy we frajerski sposób. Obiektywnie przyznam, że w pierwszej połowie to gospodarze byli zdecydowanie lepszą drużyną, stwarzającą sobie sporo sytuacji. To, że nie straciliśmy gola zawdzięczamy w dużym stopniu szczęściu. Po przerwie już nasza gra uległa poprawie. Zaczęliśmy częściej operować piłką. Wykorzystaliśmy jedną z sytuacji, którą ładnym strzałem głową sfinalizował Mateusz Chrobak. Zwycięstwo daliśmy sobie odebrać w ostatnich sekundach meczu. Co prawda można dyskutować co do słuszności podyktowania przez arbitra rzutu karnego, ale frustrujące jest to, że poprzedził go fatalny nasz błąd, który wyniknął z nieporozumienia między Rafałem Gawronem, a Łukaszem Babikiem. Jeden z rywali to wykorzystał, sprytnie się wywrócił i nabrał sędziego. A karne to już loteria – ocenił trener Rogala, który jednocześnie zapowiedział, że w drużynie szykuje się sporo zmian. przed nowym sezonem. – Ten zespół w takim kadrowym zestawieniu nie ma prawa już istnieć. Potrzeba wstrząsu. Większość z zawodników poczuła się zbyt pewna siebie. Gra w Porońcu stała się dla nich wygodna, głównie z tego powodu, że nie mieli na swojej pozycji konkurencji. Teraz to się musi zmienić, bowiem w przeciwnym razie nie mamy czego szukać na boiskach III ligi – podkreśla szkoleniowiec Porońca.
A już w najbliższą niedzielę klub z Poronina czeka półfinał Pucharu Podhala w Tylmanowej.
KS Tymbark – Poroniec Poronin 1:1 (0:0)
0:1 Chrobak 75, 1:1 K. Kurczab 90. Karne: 5:4
Poroniec: Gawron – Wszołek, Babik, Prokop, Bartos – Waksmundzki, Chrobak, Czerwiec, Ustupski (90 Nykaza) – Drobny, Drąg.