Piłka nożna IV liga. Watra z Lubaniem w zgodnym tempie

PIŁKA NOŻNA. Dwa mecze, dwa zwycięstwa to bilans spotkań z udziałem naszych drużyn w dzisiejszych spotkaniach 22 kolejki grupy wschodniej IV ligi.

Niepokonany od 22 października Lubań Maniowy, mimo że rozegrał jedno ze słabszych spotkań w tym sezonie, to pokonał na swoim boisku 1:0 MLKS Żabno.  Z kolei, także niepokonana na wiosnę Watra Białka Tatrzańska odniosła wyjazdowe zwycięstwo 2:1 w Bochni.

Lubań Maniowy – MLKS Żabno 1:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Noworolnik 58

Lubań: Świerad – Czubiak, Dyląg, D. Firek, Kasica (46 Jandura ŻK)– Noworolnik, Kurnyta ŻK (60 Dudzik), Ziemianek (46 Nowak), Gródek (46 Górecki), Ligas ŻK (65 Zagata) – Potoniec.

Żabno: Kurpisz – Prażuch (80 Łoś), Jachym ŻK, Baruch, Cierlik ŻK – Bugajski, Czerkies (80 Bigos), Macior (61 Radoń), Wrzosek, Pikul – Kruk ŻK (61 Frąc)

Sędziował Łukasz Dragan z Wadowic.

W pierwszej połowie zdecydowanie lepiej wyglądali goście. I tylko postawie swojego bramkarza Artura Świerada oraz mocno rozregulowanym celowników graczy z Żabna, gospodarze zawdzięczają to, że ta odsłona zakończyła się wynikiem bezbramkowym. Raz – w 40 min – co prawda piłka znalazła się w bramce Lubania, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną zawodnika gości.

W przerwie trener Lubania dokonał trzech zmian w składzie. To zdecydowanie wpłynęło na poprawę jakości gry maniowian, którzy przede wszystkim zaczęli kreować sobie sytuacje bramkowe.

I w 58 min przyszył tego efekty. Nowak wywalczył piłkę w środkowej strefie boiska, efektownym podaniem uruchomił na lewym skrzydle Noworolnika, ten „ściął” akcję do środka po czym precyzyjnie przymierzył w lewy górny róg bramki i Lubań objął prowadzenie.

GALERIA Z MECZU

Ta akcja jak się okazało rozstrzygnęła losy tego spotkania.

– Jak to się mówi: zwycięzców się nie sądzi. Pierwsza połowa bardzo słaba w naszym wykonaniu. Zdecydowanie najsłabsza w tej rundzie. Goście jednak nie zdołali wykorzystać naszej słabszej dyspozycji. Po przerwie coś drgnęło w naszej grze. Zdobyliśmy jednego gola, co jak się okazało wystarczyło to zwycięstwa – ocenił trener Lubania, Łukasz Biernacki.

Bocheński KS – Watra Białka Tatrzańska 1:2 (0:2)

Bramki dla Watry: Czubin 6, Buć 13,

Watra: Pliusnov – Kostrzewa, Gąsiorek, Kosturko, Dziubas (46 Kuchta) – Misiura (63 Bartos), Kołbon, Surma, Rabiański, Czubin – Buć (81 Kurnyta).

Kluczowy dla losów spotkania był pierwszy kwadrans w którym Watra zdobyła dwa gole, po ładnych zespołowych akcjach. W drugiej połowie gospodarzom udało się zdobyć gola kontaktowego, ale na więcej już im białczanie nie pozwolili.

– Jestem bardzo zadowolony z wygranej, szczególnie ze graliśmy na trudnym terenie, z dobry zespołem i jeszcze mieliśmy troszkę problemów kadrowych –podkreśla trener Watry, Łukasz Surma – Chłopcy kolejny raz stanęli na wysokości zadania. Po zdobyciu bramek staraliśmy się kontrolować grę. Niemniej po stracie bramki, gospodarze rzucili się na nas ze zdwojoną siłą i przez kolejnych 5 minut było trochę nerwowo Szybko jednak opanowaliśmy sytuację, graliśmy swoje i to my mieliśmy okazje na kolejne gole. To mnie cieszy, bo zawsze powtarzam, że gola można stracić, ale ważne jest by umiejętnie na to zareagować – dodaje Surma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *