PIŁKA NOŻNA. W czwartkowych meczach 27 serii spotkań grupy wschodniej IV ligi, kolejną wysoką porażkę ponieśli – pogodzeni już raczej ze spadkiem – piłkarze z Szaflar, który na stadionie COS w Zakopanem ulegli 2:5 drużynie Tymbarku. Z punktem z Rytra wrócili natomiast piłkarze Watry Białka Tatrzańska.
LKS Szaflary – KS Tymbark 2:5 (0:1)
Bramki: 0:1 Miśkowiec 2, 0:2 Boczoń 53 z karnego, 0:3 Krywoborodenko 61, 1:3 D. Antolak 63, 1:4 Mrózek 77, 1:5 Kordeczka 81, 2:5 Dudzik 87.
Szaflary: Zhuk – Stanczak, Strama (27 Gałdyn), Hajnos, Mularek– Gogolak, D. Antolak, Bielański (61 Zubek), Bierówka – Baboń (54 Dudzik), F. Kamiński (79 Szulc)
Tymbark: Zawada – Boczoń, Miśkowiec (67 Wojtasiński), Olejarz, Porębski – Urbański (62 Wikar), Kordeczka (81 Kulig), Mrózek, Bułat (79 Lis) – Łysek, Krywoborodenko.
Sędziował: Jarosław Kuźniar z Krakowa. Żółte kartki: Strama, Baboń, Dudzik, Stanczak – Porębski, Boczoń, Krywoborodenko, Mrózek, Miśkowiec. Czerwona: Mularek (Szaflary – 50, faul taktyczny).
Mecz obfitował nie tylko w gole, ale i w żółte i czerwone kartki, których arbiter pokazał łącznie dla zawodników obu drużyn aż dziesięć. Była to konsekwencja bardzo agresywnej i twardej gry z obu stron.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości 1:0 po trafieniu z 2 min Miśkowca. Gol ten w dużym stopniu obciąża konto ukraińskiego bramkarza gospodarzy Zhuka, który dał się zaskoczyć sygnalizowanym i niezbyt mocnym uderzeniem z dystansu.
Na początku drugiej połowy doszło do sytuacji, która miała kluczowe znaczenia na obraz gry w dalszych fragmentach spotkania. Wychodzącego na czystą pozycję Mrózka, faulował w polu karnym Mularek. Arbiter ukarał zawodnika Szaflar czerwoną kartką a rzut karny na drugą bramkę dla gości zamienił Boczoń. W 61 min na 3:0 prowadzenie przyjezdnych podwyższył Krywoborodneko, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Zhukiem i pewnie wygrał ten pojedynek. W 63 min chwilę radości mieli gospodarze po tym jak D. Antolak – na dwa razy – pokonał Zawadę. Potem jednak dwa kolejne ciosy wyprowadził Tymbark. Obie te bramki to zasługa Krywobordoenki, który tak wymanewrował obrońców z Szaflar, że kolejno Mrozkowi i Kordeczce przyszło tylko dopełnić z bliska formalności. Jeszcze w końcówce rozmiary przegranej szaflarzan zmniejszył Dudzik.
– Zdawaliśmy sobie sprawę, że to był mecz ostatniej szansy. Porażka przekreśliła już nasze nadzieję na utrzymanie. Co do meczu to pozostaje mi tylko pogratulować drużynie z Tymabrku. My chcemy teraz dograć ten sezon i rozpocżać budowę zepsołu, który powalczy o to by wrócić do IV ligi – krótko ocenił trener Szaflar, Stanisław Budzyk.
Poprad Rytro – Watra Białka Tatrzańska 1:1 (0:0)
Bramka dla Watry: Dudek 89.
Watra: Majerczyk – Bochnak, Bartos, Łojek, Kowalczyk – Zagata, Kalita (90 Rabiański), Kosturko, Dudek – Basic (70 Stopka), Lichacz.
Gole padły w końcowych pięciu minutach. Pierwsi trafili gospodarze. Watra odpowiedziała w 89 min, po tym jak po zagraniu Kality, Dudek wykorzystał błąd w komunikacji obrońców i bramkarza Popradu i trafił do pustej bramki.
– Pierwsza połowa to nasza dominacja. Panowaliśmy na murawie. Mieliśmy kilka dobrych okazji bramkowych, których jednak wykorzystać nie potrafiliśmy. Za to druga połowa należała do gospodarzy. Daliśmy się niepotrzebnie zepchnąć do defensywy i kilka razy gorąco było w naszym polu karnym – przyznał trener Watry, Mirosław Kalita.