PIŁKA NOŻNA. W meczu 15 kolejki spotkań grupy wschodniej IV ligi, piłkarze KS Zakopane ulegli na sowim boisku drużynie MLKS Żabno. Bez punktów z Nowej Jastrząbki wrócili gracze Lubania Maniowy, którzy ulegli gospdoarzom 2:4.
KS Zakopane – MLKS Żabno 2:4 (1:2)
0:1 Motyka 14, 1:1 Ustupski 27, 1:2 Bałut 28 z karnego, 1:3 Motyka 49, 2:3 Ustupski 50, 2:4 Kurzawski 57. Sędziował Ireneusz Kozioł z Nowego Sącza. Żółte kartki: Grela – Budzyński, Maciosek, Łoś. Widzów: 100
KSZ: Paszuda – Floryn, Hałgas, Frasunek, Babicz – Bachleda, Drabik, Leniewicz, Ustupski – Grela, Kłosowski (72 Wszołek)
Żabno: Niziołek – Kordela, Maciosek, Nowak, Łoś (88 Salek) – Budzyński, Motyka, Kurzawski, Ślęczka (60 Czyż) – Liro (71 Czerkies), Bałut.
Już w 7 min goście mogli prowadzić, ale Bałut przegrał pojedynek jeden na jeden Paszudą. W odpowiedzi, po drugiej stronie boiska okazję miał Kłosowski, ale z bliska nie trafił czysto w piłkę. W 14 min było 0:1. Motyka przebił się przez defensywę gospodarzy i nie dał szans bramkarzowi. W 17 min na strzał z dalszej odległości zdecydował się Leniewicz i piłka po rękach bramkarza trafiła w poprzeczkę. W 27 min do wyrównania doprowadził Ustupski, do którego piłka trafia po rzucie wolnym. Minutę później przyjezdni odzyskali jednak prowadzenie. Hałgas sfaulował w polu karnym Bałuta i sam poszkodowany wykorzystał „jedenastkę”. Jeszcze przed przerwą wyrównać mógł Bachleda, ale udaną interwencją popisał się Niziołek. Druga połowa zaczęła się od trzeciej bramki gości. W 49 min składną akcję wykończył Motyka. Minutę później ze swojej drugiej bramki cieszyli się zakopiańczycy. Po dalekim podaniu, Ustupski uprzedził Niziołka. W 57 min powinien być remis, ale w sobie tylko wiadomy sposób Ustupski spudłował z pięciu metrów mając przed sobą pustą bramkę. W 83 min losy meczu definitywnie rozstrzygnął Kurzawski, który wykorzystał świetne nagranie od Bałuta i z 14 metrów uderzył nie do obrony.
– Żabno piłkarsko miał w tym meczu więcej atutów. Musieliśmy jednak sporo sytuacji, aby tego meczu nie przegrać. Zabrakło skuteczności, ale i pola manewru bo wciąż zmagamy się z kłopotami personalnymi – ocenił trener KSZ, Jerzy Grabara.
Nowa Jastrząbka – Lubań Maniowy 4:2 (1:0