PIŁKA NOŻNA. W kończącym rundę jesienną spotkaniu 17 kolejki grupy małopolsko-świętokrzyskiej III ligi, piłkarze Porońca Poronin zremisowali na swoim boisku 1:1 z Czarnymi Połaniec. Wynik ten nie krzywdzi żadnej ze stron.
W pierwszej bezbramkowej połowie bliżsi zdobycia bramki byli goście. W 8 min po strzale Piotra Obieraka, piłka trafiła w poprzeczkę. Najlepszą okazję w tej części gry dla Porońca miał z kolei w 22 min Maciej Żurawski, ale jego próba strzału z 12 metrów była chybiona.
Po przerwie w 48 min, gospodarze przeprowadzili zdecydowanie najładniejszą akcję w całym spotkaniu. Żurawski zagrał ze środka boiska na prawą stronę do Sebastiana Leszczaka, ten z linii końcowej dograł na piąty metr do Rafała Łybyka, który uderzył bez przyjęcia, jednak świetnym refleksem popisał się golkiper Czarnych. W 54 min to przyjezdni mieli kolejną okazję. Uderzenie Piotra Mazurkiewicza z narożnika pola karnego było jednak minimalnie niecelne. W 63 min Mazurkiewicz już był bardziej precyzyjny, kiedy po dograniu z prawej strony Piotra Kamińskiego efektownym „szczupakiem” dał swojej drużynie prowadzenie. Riposta gospodarzy była jednak szybka. W 65 min wyrównał Mariusz Łyduch, uderzając piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Leszczaka.
Kolejne minuty bramek już nie przyniosły, ale i okazji ku temu praktycznie nie było. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Co prawda w doliczonym czasie gry piłka znalazła się w bramce Czarnych po strzale Rafała Gadziny, ale sędziowie odgwizdali – słusznie – pozycję spaloną.
– Wynik jak najbardziej sprawiedliwy. Liczyliśmy na zwycięstwo, ale na nie nie zasłużyliśmy. Zespół gości postawił wysoko poprzeczkę. Widać, że to jest mocny zespół i nie przez przypadek jest wysoko w tabeli. W końcówce brakowało nam już sił, aby zdobyć zwycięską bramkę. Zmęczenie już daje się nam we znaki – ocenił trener Porońca, Marcin Manelski.
Poroniec po 17 kolejkach jest w tabeli na miejscu 4 z dorobkiem 31 punktów. Może zostać jeszcze wyprzedzony przez KSZO Ostrowiec Świętokrzyskie jeżeli ten wygra zaległe spotkanie z Patryzantem Radoszyce.
Poroniec Poronin – Czarni Połaniec 1:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Mazurkiewicz 63, 1:1 Łyduch 65.
Poroniec: Jękot – Senderski, Piszczek, Bartos, Nowobilski ŻK – Zielonka, Łybyk (79 Lizak), Prokop, Leszczak (67 Kępa) – Żurawski, Łyduch (73 Gadzina)
Czarni: Dydo – Kępa (79 Meterkowski), Pydych, Korona, Dyl – Cecot ŻK (56 Kabata), Obierak, Wolan ŻK, Korzępa – Kamiński, Mazurkiewicz (86 Ferens).
Sędziował: Radosław Wilk z Krakowa. Widzów:300