Piłka nożna III liga. Jest punkt, a powinny być trzy

PIŁKA NOŻNA. Średnio udany debiut na ławce trenerskiej Podhala Nowy Targ zaliczył Dariusz Siekliński. Nowotarżanie wywalczyli co prawda pierwszy wyjazdowy punkt w sezonie,  remisując 2:2 z Oświęcimiu z Sołą, ale nastroje psuje fakt, że wygraną stracili w szóstej minucie doliczonego czasu gry.

– Na pewno odczuwamy duży niedosyt, ale przede wszystkim ogromną złość. Tracimy gola w ostatniej sekundzie meczu, w dodatku w momencie kiedy wydawało się, że spotkanie mamy pod kontrolą – przyznał tuż po zakończeniu spotkania Siekliński.

Niechlubną wizytówką nowotarżan stają się już powoli gole tracone w pierwszych minutach meczu. Nie inaczej było i tym razem. W 4 min Przemysław Knapik, po dalekim zagraniu z głębi pola, znalazł się sam na sam przed debiutującym w bramce Podhala Kaisem Al Anim i wygrał ten pojedynek. Na szczęście riposta nowotarżan była szybka. W 11 min po akcji Wojciecha Dziadzio i jego dograniu w pole karne, głową do bramki gospodarzy trafił Bartłomiej Pająk. Wynik 1:1 utrzymał się do przerwy.

Druga połowa zaczęła się od drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartki dla zawodnika Soły, Marcina Drzymonta. Grając w liczebnej przewadze Podhalanie w 67 min objęli prowadzenie. Po faulu na Dawidzie Baście, rzut karny wykorzystał Taras Jaworski.

W 72 min siły na boisku się wyrównały. Przy jednym ze starć Mateusz Urabański, mocno zranił jednego z zawodników gospodarzy, za co ujrzał czerwoną kartkę. Przerwa w grze trwała dłuższą chwilę, co też przełożyło się na dodatkowe minuty jakie do regulaminowych 90 minut dołożył arbiter. I właśnie w szóstej minucie doliczonego czasu gry, gospodarze wykonywali rzut wolny. Dośrodkowana w pole karne Podhalan piłka trafiła do Wojciecha Jamroza, który w mocno ekwilibrystyczny sposób posłał ją do bramki.

– Nie byłoby tej sytuacji z 96 minuty, gdybyśmy wcześniej przy naszym prowadzeniu 2:1 wykorzystali trzy sytuacje bramkowe, które były efektem bardzo dobrze wyprowadzonych kontrataków. Na pewno boli strata dwóch punktów w takich okolicznościach, ale jak to się mówi jak się nie da meczu wygrać to trzeba umieć go zrealizować. Cieszę się przede wszystkim z poprawy gry w defensywie, nad czym pracowaliśmy na ostatnich treningach – podsumował Siekliński.

Soła Oświęcim – NKP Podhale Nowy Targ 2:2 (1:1)

Bramki dla Podhala: Pająk 11, Jaworski 67 z rzutu karnego.

Podhale: Al Ani – Basta, Mikołajczyk, Urbański, Zając – Ligienza (56 Ochman), Świerzbiński, Jaworski (79 Drobnak), Nawrot – Dziadzio (83 Gadzina), Pająk.

Żółte kartki dla Podhala: Zając, Jaworski, Pająk, Ochman.

Czerwona kartka dla Podhala: Urbański 72.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *