PIŁKA NOŻNA. W drugiej kolejce rundy wiosennej spotkań grupy południowej I ligi piłkarki Rysów Bukowina Tatrzańska doznały wyjazdowej przegranej. Podopieczne Beaty Jewiarz przegrały 0:3 w Rzeszowie z Resovią.
Resovia Rzeszów – KS Rysy Bukowina Tatrzańska 3:0 (1:0)
Rysy: Dulak – Nowobilska, Szostak, Jurkowska, Nowak – (65 Czubernat ), Kokoskowa, Solawa, Misiura, Kornaś (82 Śmietana), Pisowicz – Szlósarczyk.
– Mecz z Resovią to był sprawdzian dla zawodniczek, które w pierwszym meczu były rezerwowymi – mówi trenerka Rysów, Beata Jewiarz – Liczne kontuzje i obowiązki w pracy niektórych dziewczyn i spowodowały, że byłyśmy bardzo osłabione. Do tego po chorobie wystąpiły Pisowicz oraz Kornaś. Dziewczyny podjęły walkę. W pierwszych minutach miałyśmy przewagę. Dwa rzuty różne, niewykorzystana 100% sytuacja bramkowa. Potem mecz się wyrównał. Niestety w ostatniej minucie pierwszej połowy dostaliśmy bramkę do ” szatni”. Musiałyśmy zmienić taktykę. Mocniej zaatakowałyśmy. Niestety po kolejnym indywidualnym błędzie tracimy drugą bramkę, a trzecia to błąd sędzin, które nie odgwizdują powrotnego spalonego zawodniczki z Rzeszowa. Dziękuję dziewczynom za zaangażowanie i podjęcie walki. Pokazały, że w tej drużynie jest siła. Jeżeli wszystkie będą zdrowe to zwycięstwa w następnych meczach będą w naszym zasięgu – zapewnia trenerka Rysów.