PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Podhala Nowy Targ w sobotę w ramach kolejnej serii spotkań rozgrywek grupy IV 3 ligi zmierzą się na własnym boisku z Wólczanką Wólka Pełkińska.
Po wygranej przed tygodniem w Chełmie nowotarżanie chcą iść za ciosem i pokonać kolejnego beniaminka.
– Myślę, że Wólczanka prezentuje zbliżony poziom do Chełmianki, aczkolwiek wydaje mi się, że preferują bardziej otwarty futbol. Widziałem kilka spotkań z ich udziałem i pewien plan już mam w głowie. Mam nadzieję że skuteczny – podkreśla trener Podhala, Janusz Niedźwiedź.
Dużym problemem dla nowotarżan jest kontuzja jakiej na jednym z treningów w środku tygodnia nabawił się podstawowy bramkarz, będący ostatnimi czasy w wysokiej dyspozycji Mateusz Szukała, który złamał kość śródręcza i jesienią już raczej nie zagra.
Przeciwko Wólczance Szukałę najprawdopodobniej zastąpi Mikołaj Gorzelański, a rola rezerwowego bramkarza przypadnie Mariuszowi Różalskiemu.
W sobotnim meczu nie zagrają również Michał Bedronka i Grzegorz Silczuk. Obaj również zmagają się z urazami, podobnie jak Jakub Luberda, którego występ też stoi pod znakiem zapytania.
O klubie z Wólki Pełkińskiej świat usłyszał 26 marca 2016 roku, kiedy w drodze na ligowy mecz w Świdniku, w wypadku samochodowym zginęło pięciu jego zawodników: 22-letni Kamil i 27-letni Rafał Pydychowie, 18-letni Patryk Szewczak, 25-letni Mariusz Korzępa i 29-letni Kamil Oślizło.
Początek meczu godzina 15.