PIŁKA NOŻNA. Jacek Pietrzak w rundzie wiosennej bieżącego sezonu w dalszym ciągu reprezentował będzie barwy trzecioligowego Lubania Maniowy. Sztab szkoleniowy pierwszoligowej Sandecji Nowy Sącz, gdzie 23 letni napastnik przebywał na testach nie zdecydował się bowiem na jego zatrudnienie.
W klubie z Nowego Sącza Pietrzak przebywał przez dwa tygodnie. Rozegrał w tym czasie pięć spotkań sparingowych.
– Trenerzy postawili na innych napastników. Takie ich prawo i trzeba ich decyzji się podporządkować. Szkoda, bo na pewno gra w pierwszoligowym klubie byłaby dla mnie krokiem w przód. Nie udało się, ale nawet dwa tygodnie treningów z pewnością wpłynie na poprawę moich umiejętności. To były bardzo intensywne i ciężkie zajęcia, ale myślę, że dawałem radę. Ze swojej gry w sparingach jestem też zadowolony. Teraz wiem, że mogę rywalizować na równi z pierwszoligowcami. To budujące – mówi Pietrzak.
Teraz chce on wszystko podporządkować grze w Lubaniu, dla któego w rundzie jesiennej zdobył sześć bramek.
– Dam z siebie wszystko aby pomóc w utrzymaniu. Myślę, że jest sporo powodów aby myśleć optymistycznie przed zbliżającą się rundą. Przede wszystkim wraca do naszej bramki Kuba Hładowczak. On wprowadzi do naszej gry dużo spokoju, przez co nam napastnikom też będzie się grało łatwiej. Wierzę, że swoją grą a przede wszystkim wynikami sprawimy naszym kibicom dużo radości. Jeżeli chodzi o indywodualny cel to chciałbym w rundzie wiosennej „dobić” do liczby 15 zdobytych goli – zapewnia wychowanek Lubania Tylmanowa.