SIATKÓWKA. SMS Aktywne Raba Wyżna w rozegranym awansem meczu pierwszej kolejki małopolskiej trzeciej ligi uległy w Bobowej drużynie tamtejszego MKS 1:3.
Zamieszania przed startem tegorocznych rozgrywek było co niemiara. Małopolski Związek Piłki Siatkowej zbierał zgłoszenia do III i IV ligi bardzo długo, a „ostateczny” termin i tak był przesuwany. Ostatecznie do III ligi zgłosiło się 13 zespołów, lecz w związku z małym zainteresowaniem najniższą klasą rozgrywek, do której zgłosiło się zaledwie 5 drużyn, postanowiono o połączeniu dwóch lig i podziale na dwie grupy. Zespół z Raby Wyżnej trafił do grupy A, w której będzie musiał rywalizować m.in. z zespołami z Nowego Sącza, Tarnowa, Myślenic, Bobowej, Piwnicznej-Zdrój oraz Wieliczki.
– Układ grup na pewno nie jest po naszej myśli. Trafiły nam się zespoły, do których dojazd jest daleki i czasochłonny, wiąże się też oczywiście z dużymi kosztami transportu. W drugiej grupie jest aż pięć zespołów z Krakowa, do którego trasa jest bardzo dobra, lecz z żadnym nie będziemy rywalizować. Tak postanowiono w MZPS, z nami na pewno tego nie konsultowano – kwituje trener rabianek Ryszard Szawernoga.
Spotkanie z Bobowe rozpoczęło się bardzo nerwowo ze strony przyjezdnych. Trema przed III-ligowym debiutem paraliżowała delikatnie ich poczynania, a w grę wkradało się dużo prostych błędów. – Na początku trochę straciliśmy do Bobowej, lecz w środku seta udało się to zniwelować. Końcówka emocjonująca, lecz lepiej wytrzymały ją gospodynie. My popełniliśmy dwa błędy i set padł łupem Podkarpacia. Naprawdę niewiele brakowało do szczęścia.- mówił po spotkaniu trener rabianek.
Druga partia to „wypisz, wymaluj” kopia pierwszej odsłony. MKS odskakiwał na kilka punktów, „Aktywne” goniły wynik, a w samej końcówce ponownie musiały uznać wyższość bardziej ogranych rywalek, ulegając im po raz kolejny 24:26. W trzecim secie nie popełniły już błędu z dwóch pierwszych. W początkowej fazie utrzymywały kontakt, by w środku „odjechać” rywalkom. Skuteczna zagrywka, dobry blok i mocne ataki ze skrzydeł pozwoliły na kontrolę nad wynikiem. Ostatecznie SMSki wygrywały pierwszą partię w III lidze 25:17. Rozdrażnione przeciwniczki z animuszem rozpoczynają jednak kolejnego seta. Bardzo dobra postawa w polu zagrywki, problemy z przyjęciem u rabianek i bardzo szybko na tablicy pojawia się wynik z wysoką przewagą MKS-u: 1:9. Siatkarki z Podhala starały się jeszcze odwrócić losy rywalizacji, ale gra z kontry nie wychodziła, a dogranie pierwszej piłki także szwankowało. Po godzinie i trzydziestu minutach walki mecz się zakończył.
– Najważniejsze dla nas w tym momencie jest zdobywanie doświadczenia na parkietach trzecioligowych, to jest jednak przeskok jakościowy w stosunku do IV ligi. Przystąpiliśmy do tego spotkania z marszu, bo nikt się nie spodziewał, że rozgrywki rozpoczną się tak szybko. Mimo tego mieliśmy szansę na jakieś punkty, a nawet zwycięstwo – podsumował Szawernoga.
W już w sobotę SMS Aktywne zainaugurują sezon we własnej hali, w której zmierzą się z zespołem Jedynki Tarnów. Początek spotkania godzina 17.
MKS Podkarpacie Bobowa – SMS Aktywni Raba Wyżna 3:1 (26:24, 26:24, 17:25, 25:16).
SMS Aktywni: Lubińska, Hudomięt D., Waśko, Krasińska, Grzybacz, Stasiak, Hudomięt K. (libero) oraz Talip, Wójciak.
FOT. ŁUKASZ AUGUSTYN/WWW.BOBOWA24.pl