JABŁONKA. Nieprzebrane tłumy Orawian, ich gości i przyjaciół wzięły udział w czwartym dniu świętowania I Światowego Zjazdu Orawian. Niedziela była swoistą kulminacją tego jednego z większych w historii regionu wydarzenia.
Była msza święta w zabytkowym drewnianym kościele w Orawce celebrowana przez ks. bpa Jana Szkodonia, który w swej homilii wyjaśniał dlaczego pod wezwaniem św. Jana jest najstarsza na Orawie świątynia. W nabożeństwie uczestniczyli goście, delegacje z miast partnerskich oraz muzycy w Lipnicy Wielkiej, Podwilka i Węgier.
A potem było już świętowanie na stadionie w Jabłonce. XXI Orawskie Lata otwarli grając na trombitach Haniaczykowie Następnie były występy zespołów orawskich, także tych z Ameryki. Były i odznaczenia, przemówienia i wiele ciepłych słów dla Orawian ze strony Słowaków, Niemców i Węgrów oraz oczywiście Polaków z zaprzyjaźnionych gmin partnerskich. W powietrzu czuć było wręcz dobra i pełną przyjaźni atmosferę.
Na scenę zostali zaproszeni członkowie komitetu honorowego i komitetu organizacyjnego Zjazdu, włodarze miast i gmin partnerskich, a także wójtowie, radni, w tym i wojewódzcy oraz posłowie. Nie zabrakło i regionalistów. Każdy otrzymał pasterski dzwonek, z którego zrobił użytek. To dlatego wspólne muzykowanie było tak efektowne. Wójt dziękował co prawda wszystkim, jednak szczególnie Andrzejowi Haniaczykowi za wielkie zaangażowanie w promowanie i kultywowanie orawskiego folkloru.
Z kolei Pasterski Róg wójt Antoni Karlak wręczył w tym roku Janowi Łaciakowi, współzałożycielowi zespołu „Orawa”, który od lat 70-tych skupiał orawska młodzież. To z nim nie tylko odwiedził m. In. Węgry i Włochy, ale i w 1983 roku w Żywcu na festiwalu Górali Polskich zdobył Złote Serce oraz nominację na Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich. To wówczas jego podopieczni zdobyli Złotą Ciupagę w kategorii zespołów autentycznych. W czerwcu 1986 roku opuścił Orawę i zamieszkał w USA. Tam tworzył klub Babia Góra Związku Podhalan w Ameryce, którego jest teraz prezesem. To także tam za Wielką Wodą współpracuje z radiem Związku Podhalan w Chicago. Warto dodać, że to obecny prezes Łaciak przed 20 laty zorganizował zespół śpiewaczy osób dorosłych, a 2 lata później Dziecięcy Zespół Regionalny „Orawa” przy Klubie Babia Góra.
Wielkie zainteresowanie wzbudziły konkursy pasterskie, takie jak chociażby popisy hajduków, czy wspinania się na moja lub masło moje masło. Chłopaki orawskie walczyły zawzięcie zarówno w tańcu, jak i w zdobywaniu wysokiego pala.
Gwiazdą tegorocznego Orawskiego Lata była co prawda Eleni, która zaśpiewała m. In. Ave Maria i wraz z publicznością Barkę, ale na scenie przed jej finałowym koncertem przewinęło się wielu artystów. Zaprezentowały się zespoły: : „Orawa” z Chicago, muzyka Żurków z Chicago, Małe Podhale” z Jabłonki”, „Rombań” z Chyżnego, „Orawianie” z Lipnicy Wielkiej, Serdocki” z Podszkla „Skalniok” z Zubrzycy Górnej. Wystąpił też zespół folklorystyczny „Oravan” z Niżnej na Słowacji i kapela węgierska z Nagymányok.
Znakiem zakończenia wspólnego świętowania był bajeczny pokaz sztucznych ogni.
Zdjęcia Beata Szkaradzińska