NOWY TARG. Trzeci przetarg dopiero wyłonił dzierżawców kawiarni w Parku Miejskim, ale słodki punkt został otwarty niemal miesiąc przed terminem.
Obiekt gastronomiczno-gospodarczy, wzniesiony podczas rewitalizacji, mieszczący też szalety, nie miał szczęścia do dzierżawcy całości. Państwo Furczoniowie z Boru w gminie Szaflary – jako prowadzący kawiarnię – wybrani zostali za trzecim podejściem, oferując miastu czynsz w wysokości tysiąc zł miesięcznie. Lokal przejęli w stanie surowym, adaptując go własnym sumptem.
Czas na otwarcie kawiarni mieli do 1 maja. Zdążyli wcześniej. Do przetargu na dzierżawę kawiarnianego lokalu stawali z zamysłem serwowania tam przede wszystkim lodów własnej produkcji. Tego rodzaju działalność przedsiębiorczy Podhalanie prowadzili już wcześniej w Wiedniu. Austriacka miała być także receptura.
Prócz lodów państwo Furczoniowie oferują kawę, niskoprocentowy alkohol, desery, gofry, ciastka – na razie od godz. 10 do 20, w wakacje może nawet dwie godziny dłużej. Można się słodkościami delektować we wnętrzu kawiarni lub w ogródku na zewnątrz.
Wstęgę podczas otwarcia przecinali Burmistrz Marek Fryźlewicz z wiceprzewodniczącym Rady Lesławem Mikołajskim.
Ilość odwiedzających park wróży kawiarni wcale niezłe obroty. Tym bardziej, że wiosenne ciepło przyszło wcześniej niż przewidywał kalendarz, a wielu będzie chciało sprawdzić, czy wiedeńskie lody mogą się równać z nowotarskimi tradycyjnymi.
Fot. Mateusz Zamojski