NOWY TARG. Jak przybycie do zrewitalizowanego parku marszałka Marka Sowy stało się jego oficjalnym otwarciem, tak niedzielny Rodzinny Piknik stał się otwarciem imprezowym. I kolejny raz dowiódł, że przy pięknej pogodzie gastronomia i rekreacja „pod chmurką” niezawodnie ściągną tłum ludzi.
Tym
samym
wypełniła
się cała
przestrzeń
parku.
A
postanowiły
zgromadzić
nowotarżan
„Razem
przy jednym
stole”
miasto
oraz
firmy
Coca-Cola
i Biedronka. Stoiska, na których trwały pokazy kulinarne, wciąż się coś smażyło, gotowało, opiekało – przyciągały jak magnes. I to klientelę w każdym wieku.
Dorośli mogli zabawić się w „jednodniowego restauratora”, komponując dania według swoich własnych pomysłów i przepisów. Kto się zmęczył, odpoczywał na leżaku z coca-colą (także w wersji light) w ręku. Za monetę, która pozwalała dostać piknikowe dnia – służyły nakrętki po coca-coli. Inni woleli obserwować, jak plenerowe przysmaki przyrządzają profesjonaliści – zawsze można podpatrzeć jakąś nową kulinarną technikę, przepis na coś smacznego i szybko.
Dzieciaki miały swoje zabawy rekreacyjne, gry zespołowe na większej przestrzeni, konkursy z nagrodami, plansze do rysowania. Pionkami w gabarytowych grach planszowych były pomalowane na różne kolory… butelki po coca-coli, na dowód do czego jeszcze można je wykorzystać. A najmłodszych też wabiły słodkie naleśniki, banany w czekoladzie, przekąski grillowane w folii. Kalorie można było potem stracić np. przy badmintonie.
Aura wyjątkowo sprzyjała rodzinnym popasom w Parku. Tłumna impreza stała się przy okazji praktyczną lekcją segregacji odpadów. Zachęcały to tego stojaki z workami i pokrywami w trzech kolorach – jak kultura jedzenia, to i kultura sprzątania po sobie… Ponieważ „przez żołądek do serca” – uczestnicy pikniku życzą sobie podobnej imprezy w każdą słoneczną niedzielę.
Fot. Anna Szopińska