NOWY TARG. Ok. godz. 14.30 rozpoczął się w Nowym Targu paraliż komunikacyjny. Zator sięgał od Królowej Jadwigi do zjazdu na Ludźmierz.
Przyczyny tej sytuacji, która uwięziła w potężnym „korku” kierowców (nawet policyjny radiowóz) to dobiegający końca remont ul. Ludźmierskiej z laniem asfaltowej nawierzchni i długa plama ropy wyciekłej z jakiegoś pojazdu na Alei Tysiąclecia, przed wiaduktem w ciągu „zakopianki”.
Plamę likwidowały dwie jednostki JRG PSP, a ponieważ była duża i nie starczyło absorbentów, trzeba je było dowozić małym strażackim wozem. W tym czasie policja ręcznie kierowała ruchem. Przeprawa samochodem przez Aleję i ul. Ludźmierską trwała wtedy godzinę.
Fot. Anna Szopińska