NOWY TARG. Pięć punktów porządku obrad poniedziałkowej sesji Rady Miasta miało określić nowe zasady odbioru odpadów komunalnych od mieszkańców i odpłatność za tę usługę. Miał też zostać wybrany wzór deklaracji, jaką będą składać właściciele nieruchomości. Większość radnych uznała jednak w głosowaniu, że sprawy tak ważne dla lokalnej społeczności, skutkujące konkretnymi obciążeniami finansowymi, wymagają dłuższej dyskusji, a termin dostarczenia materiału przez Urząd zostawił na nią zbyt mało czasu.
Stanęło na tym, że wspólne posiedzenie komisji komunalnej i budżetowej w tej sprawie odbędzie się w najbliższy czwartek o godz. 16, a zaproszeni są na nie wszyscy radni.
Konieczność nowych uregulowań w sferze gospodarki odpadami nakłada na samorządy nowelizacja Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Idea jest taka, by ograniczyć ilość śmieci zagospodarowywanych sposób w niedozwolony, szkodliwy dla ludzkiego zdrowia i środowiska naturalnego.
Czas na podjecie „uchwał śmieciowych” samorządy mają do końca roku, a nowe zasady wchodzą w życie od lipca 2013. Muszą też gminy wybrać jedną z określonych ustawą metod naliczania opłat. A możliwe jest uzależnienie ich: od liczby mieszkańców danej nieruchomości; od ilości zużywanej wody; od powierzchni lokalu mieszkalnego, od stałej opłaty za gospodarstwo domowe, także od inwentaryzacji dokonanej w terenie.
Szacunek ilości odpadów wytwarzanych przez nowotarżan pozwolił przyjąć, że jest to 120 litrów „na głowę” miesięcznie. Odpłatność za odbiór tych 120 litrów projekt uchwały sygnowany przez burmistrza proponuje w kwocie 18 zł na miesiąc, przy czym stawka uległaby obniżeniu do 13,5 zł, jeśli właściciel nieruchomości zadeklaruje prowadzenie selektywnej zbiórki odpadów na swojej posesji.
Analogicznie zostały w projekcie przewidziane opłaty za odbiór śmieci z posesji niezamieszkałych, gdzie jednak powstają odpady. Indywidualne naliczenia dla poszczególnych nieruchomości uwzględniałyby oczywiście ilość i rozmiar pojemników, według deklaracji złożonych przez właścicieli posesji.
Jako metodę naliczania opłat przyjęto w projekcie „iloczyn sumy mieszkańców danej nieruchomości oraz wymienionej wyżej stawki”. W opracowywaniu tych zasad brał udział referat ochrony środowiska Urzędu Miasta oraz służby prawne magistratu, uznając taki sposób za „najbardziej miarodajny”.
– Ustalając w systemie odbioru odpłatność „na mieszkańca”, uderzy się w rodziny wielodzietne – stwierdził jednak radny Janusz Tarnowski. – Trzeba się nad tym pochylić. A danych nie otrzymaliśmy odpowiednio wcześnie, choć materiał był ponoć opracowany sześć tygodni przed doręczeniem radnym. To jest poważna uchwała, ze skutkiem kosztowym i jest karygodne, że nie mieliśmy dość czasu, aby o tym rozmawiać. 70 procent gmin w Polsce jest na tym etapie, co my, pozostałe znacznie wcześniej zaczęły nad tym pracować.
– Pięciostronicowy regulamin trzeba analizować miesiąc? – ripostował przewodniczący Rady, Lesław Mikołajski. – Ja się akurat przyłożyłem do projektów „uchwał śmieciowych”, dwukrotnie i długo konsultowałem te sprawy z inspektorem ochrony środowiska, Dariuszem Jabconiem i nie uważam, by czas na „przetrawienie” projektu był zbyt krótki. Takie uchwały podjęło już 16 gmin w Małopolsce, a jeśli nie podejmiemy ich do końca grudnia – zmusi nas wojewoda.
– Byłem na posiedzeniu komisji, starałem się przedstawić wiedzę w sposób wyczerpujący – poświadczał insp. Jabcoń. – Przesłałem maila do biura Rady… Z tego, co wiem, tylko w Nowym Sączu zdecydowali się ustalać opłaty według ilości zużytej wody, natomiast w innych miastach – tak, jak i w naszym projekcie – „na mieszkańca”.
O zalety i wady proponowanego sposobu naliczania radni będą się mogli spierać w czwartek, podczas wspólnego posiedzenia komisji, poświęconego wyłącznie zagospodarowywaniu odpadów.