NOWY TARG I OKOLICE. Od soboty, w domu katechetycznym przy nowotarskim kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa, działa sztab Szlachetnej Paczki dla miasta i okolicznych miejscowości. Dziś o godz. 13 zakończyło się przywożenie tu świątecznych darów dla potrzebujących rodzin.
W magazynie i przystrojonym akcesoriami Szlachetnej Paczki pomieszczeniu przez cały weekend uwijają się wolontariusze. Ale finałowy weekend to nie początek ani nie koniec ich pracy.
– W tym roku od września działa 31 wolontariuszy – mówi Agnieszka Klocek kierująca charytatywną akcją Nowym Targu. – Najpierw przechodzili oni szkolenia, potem szli do rodzin, by zrobić wywiad środowiskowy, wreszcie decydowali, które z nich włączyć do internetowej, anonimowej bazy danych. Listę swoich potrzeb przedstawiali same rodziny. Listy trafiły do darczyńców i na paczki od nich czekaliśmy w tym tygodniu. Do tej pory czekają jeszcze trzy rodziny z Zakopanego, bo magazyn w domu katechetycznym udostępniliśmy również dla rodzin zakopiańskich i jednej z Bukowiny Tatrzańskiej. Już w tej chwili mogę powiedzieć, że życzenia wszystkich rodzin w znacznym stopniu udało się spełnić, ponieważ w większości zgłaszały one zapotrzebowanie na żywność, buty, sprzęt gospodarstwa domowego. W tym roku tylko jeden darczyńca, który wziął listę, nie wywiązał się, ale na szczęście inni ludzie pomogli. Nie mieliśmy też narzekań na zawartość paczek. Ideą jest, żeby obdarowani dostali rzeczy nowe lub prawie nowe. Wszystkim darczyńcom dziękujemy za paczki, serce, otwartość.
Prócz tych standardowych darów mieli wolontariusze do dostarczenia np. tonę węgla, czterodrzwiową szafę, lodówkę, tapczanik.
Rozwożeniem dostarczonych rzeczy zajęli się strażacy – ochotnicy z Frydmana, Waksmunda i Nowego Targu oraz policja tudzież prywatni przewoźnicy. Piekarnie Żarnecki i Mozdyniewicz, Gospoda Targowa, Gospoda u Jaśka – zadbały natomiast, by nie byli głodni wolontariusze. W przygotowaniu pomieszczeń i propagowaniu akcji pomogli księża z parafii NSPJ, siostra Benwenuta ugotowała bigos, zadbała o salę.
Do dzisiaj wartość darów złożonych w nowotarskim sztabie sięgnęła 75 tys. 450 zł. We wszystkie działania związane z akcją na terenie miasta i okolic zaangażowanych było ponad 2,5 tysiąca osób (nie licząc wolontariuszy). Do magazynu (i rozwiezienia) trafiło 521 paczek.
Do wieczora powinny je otrzymać wszystkie rodziny z centralnej bazy danych dla tego rejonu.