PIŁKA NOŻNA. Młodzi piłkarze Orkana Raba Wyżna awansowali do Małopolskiej Ligi Juniorów. Co więcej dokonali tego w świetnym stylu. Tym samym po 6 latach Podhale ponownie będzie miało swojego reprezentanta na tym szczeblu rozgrywek. Ostatnimi, którzy grali na tym poziomie byli juniorzy Porońca Poronin, którzy awans wywalczyli w sezonie 2008/2009
– Udało się za drugim podejściem. Pierwsza próba, rok temu zakończyła się fiaskiem. Przegraliśmy awans z Limanovią. Wówczas pozostał jednak duży niesmak w związku z tym jak potraktowały nas władze OZPN. Terminarz meczów barażowych tak został ułożony, że od samego początku byliśmy na straconej pozycji. Pozostawiło to na długo ślady w psychice chłopaków. Część z nich chciała zrezygnować z gry w piłkę. Dużo wysiłku kosztowało mnie aby nakłonić ich do zmiany decyzji. Udało się, choć i tak przez ten rok ich zapał wyraźnie osłabł – podkreśla Robert Szczypka, od sześciu lat pełniący rolę szkoleniowca zespołu z Raby Wyżnej: – Pracę zaczynałem jak ci chłopcy zaczynali swoją przygodę z piłką. Przez ten czas personalnie drużyna niewiele się zmieniła. Spokojnie sezon po sezonie realizowaliśmy swoje cele. I dzisiaj zbieramy pierwsze tego owoce – cieszy się Szczypka.
W tegorocznych rozgrywkach I ligi juniorów na szczeblu Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej piłkarze z Raby Wyżnej z 18 meczów wygrali aż 15, ponadto ponieśli 2 porażki i odnotowali 1 remis. Wygrali ligę z 47 punktami na koncie i przewagą 4 „oczek” nad Lubaniem Maniowy. Zwycięstwo w lidze jeszcze nie starczało do awansu. Droga do niego wiodła bowiem także i tym razem przez mecze barażowe ze zwycięzcami ligi z podokręgu limanowskiego i sądecko-gorlickiego. Także i tym razem Orkan zdominował rywali i odniósł komplet zwycięstw. Dwukrotnie pewnie ograł zarówno ULKS Korzenną (4:0 i 4:1) jak również Zalesiankę Zalesie (4:1 i 2:0).
– Jeżeli chodzi o ligę podhalańską to było zdecydowanie trudniej niż przed rokiem. Wtedy praktycznie po rundzie jesiennej byliśmy pewni mistrzostwa. Tym razem do samego końca musieliśmy uciekać rywalom. Wyszło nam to na dobre. Cały czas musieliśmy się pilnować i utrzymywać wysoką dyspozycję. To sprawiło że do baraży przystąpiliśmy w pełni formy i mimo zmęczenia sezonem, zagraliśmy w większości tych meczów na bardzo dobrym poziomie – podkreśla Szczypka.
Perspektywa gry w MLJ nie przeraża szkoleniowca: – Poprzeczka wędruje znacznie wyżej. Poprzednie lata pokazały, że podhalańskiej drużyny na ogół w następnym roku po awansie, spadały. Czeka nas więc spore wyzwanie, ale nie wyniki tu są najważniejsze, ale to żeby Ci chłopcy grając na takim poziomie, postawili kolejny krok w przód na drodze do swojego rozwoju. Zobaczymy jak będzie. Postaramy się przygotować jak najlepiej. Kadrę mamy w miarę szeroką i wyrównaną, ale wcale nie zamykamy drzwi do naszego klubu. Wierzę, że awans do MLJ będzie takim magnesem, który przyciągnie do nas zdolnych zawodników z całego Podhala. Każdemu kto będzie chciał spróbować sił, na pewno damy szansę – zaznacza opiekun Orkana.
Awans do MLJ wywalczyli: Dawid Możdżeń, Tomasz Szklarz, Dawid Pałasz, Piotr Kasiniak, Szymon Kadzik, Szymon Możdżeń, Sebastian Dziwisz, Mikołaj Lemiszka, Adrian Traczyk, Krzysztof Łazarski, Daniel Skwarek, Mateusz Pluta, Kacper Szeliga, Patryk Borzęcki, Amadeusz Kenig, Kamil Traczyk, Wojciech Traczyk, Piotr Jędraszczak, Mateusz Luberda, Patryk Bala, Tomasz Stopka oraz Konrad Rapacz.
FOT. Mirosław Hędrzak/ https://www.facebook.com/mirogoshot?fref=ts