POWIAT NOWOTARSKI. Gdyby starosta Krzysztof Faber był z łatwopalnego materiału – musiałby dzisiaj spłonąć od tylu pochwał i gratulacji, które na niego spadły od samorządowców z całej Małopolski. A tak płonął tylko rumieńcem ukontentowania… Oficjalne tym razem otwarcie nowej siedziby powiatowych władz połączone bowiem było z konwentem starostów naszego województwa.
Małopolskie władze reprezentował członek Zarządu Województwa – Jacek Krupa. Starostowie przybyli chyba w pełnym składzie. Nie brakło przy otwarciu radnych powiatowych, pełnego garnituru miejskich władz, nowotarskich proboszczów pod przewodem ks. kustosza Tadeusza Juchasa, który budynek poświęcił. Parlamentarzystów reprezentowali senator Stanisław Hodorowicz oraz posłowie Andrzej Gut-Mostowy i Edward Siarka. Nie brako przedstawicieli Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego ani Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, także wójtów z Nowotarszczyzny.
Krótki rys historii powiatu uświadamiał gościom (bo miejscowi wiedzą), jak długo czekał powiatowy urząd na własną siedzibę i w ilu obiektach działał. A nowa siedziba to budynek solidny – nie z czasów wielkiej płyty.
Wszyscy gratulujący – na czele ze starostą bocheńskim Jackiem Pająkiem (który został zaproszony do ciecia wstęgi) – prof. Stanisławem Hodorowiczem i posłami – nie kryli nadziei, że o niebo lepsze warunki pracy będą oznaczać także nową jakość obsługi petentów.
– Ma wszystko swoje blaski i cienie. Bo dopóki wydział komunikacji był na rogu rynku, to klient – zanim dobiegł do nas na aleję Tysiąclecia, zdążył już ochłonąć. A teraz biegnie tylko piętro wyżej… – odpowiedział na te sugestie obrazkiem z codzienności urzędu starosta-gospodarz.
Burmistrz Marek Fryźlewicz natomiast najwyraźniej nie uzgodnił prezentu na otwarcie z ks. kustoszem, bo obaj wręczyli staroście wizerunek Matki Bożej Ludźmierskiej malowany na szkle (nota bene przez tę samą artystkę – Janę Maślankową). Następnym razem starosta może będzie bardziej „amerykański” i przedłoży gościom listę prezentów pożądanych…
Na progi starostwa posypały się błogosławieństwa księży i życzenia gości. Po przecięciu wstęgi czterema nożyczkami nie pozostawało staroście nic innego niż zaprosić uczestników otwarcia do „Skalnego Dworku” na część nieoficjalną.
Fot. Anna Szopińska
Tutaj – galeria zdjęć: