NOWY TARG. W związku z sesją rady Miasta zwołaną na najbliższy czwartek, 20 września, Koło Platformy Obywatelskiej w Nowym Targu przysłało – w celu upublicznienia – oświadczenie wzywające mieszkańców do udziału w tym posiedzeniu samorządu, zawierające też poważne oskarżenia pod adresem władzy wykonawczej.
Pełna treść oświadczenia jest następująca:
W dniu 20.09.2012 roku na sesji Rady Miejskiej w Nowym Targu głosowana będzie uchwała o odwołaniu przewodniczącego Rady Miasta oraz jego zastępców. Wynik głosowania jest przesądzony, gdyż demokracja w samorządzie miasta Nowy Targ, po niespełna dwuletnim okresie odrodzenia, ponownie stanie się fikcją.
W wyniku wyborów w 2010 roku burmistrzem miasta został Marek Fryźlewicz. Ugrupowanie którego jest liderem, Podhalańska Wspólnota Samorządowa, nie wygrała wyborów i w Radzie zajęła rolę opozycji. To spowodowało konieczność wspólnej pracy dla samorządu różnych ugrupowań, a nie tylko sztywnego podziału na koalicję i opozycję. Sytuacja taka jest częsta w demokracji i ma swoje dobre strony w postaci lepszej kontroli władzy oraz reprezentowania przez nią większej ilości wyborców. Oczywiście pod warunkiem, że strony takiej wspólnej władzy nie łamią zasad i nie próbują zagarnąć wszystkiego dla siebie, wbrew wyborcom.
Niestety sytuacja ta przerosła burmistrza Nowego Targu. Od początku kadencji ingerował w wewnętrzne sprawy Rady, mimo, że zabrania tego statut miasta, jak i akty prawne wyższego rzędu, które wyraźnie kładą nacisk na rozdział władzy uchwałodawczej (rada) od wykonawczej (burmistrz). Skala tych ingerencji była różna, od drobnych rzeczy jak na przykład na wyznaczaniu osób do reprezentowania rady bez konsultacji z jej przewodniczącym czy zupełnie kuriozalne zasiadanie w prezydium rady, mimo, że burmistrz nie jest jej członkiem. Inną techniką walki z radą było zatrudnienie doradcy, który ma za zadanie atakowanie przeciwników burmistrza na oficjalnej stronie internetowej miasta i innych zależnych od miasta mediach. Mimo, że wielokrotnie kwestionowano zasadność tworzenia takiego etatu w dobie kryzysu, nigdy nie udało się ustalić, ile mieszkańcy Nowego Targu płaca za jego działalność. Różnych złośliwości i intryg było oczywiście więcej, łącznie z ostatnią, kiedy na sesji burmistrzowie weszli w kompetencje radnych i przekonywali, że istnieje jakiś nowy tryb wprowadzania uchwał na sesję niż ten opisany w statucie.
Nie to było jednak najgorsze. Burmistrz, podobnie jak w poprzedniej kadencji, podjął działania mające na celu przekupienie radnych z przeciwnej mu opcji i zagwarantowanie sobie pełnej kontroli nad radą. Działania te okazały się skuteczne w stosunku do dwóch osób. Obecnie mamy więc sytuację, że w Nowym Targu zniknął podział na władzę uchwałodawczą i wykonawczą. Nowy przewodniczący rady będzie groteskową postacią, pozbawioną inicjatywy, a wszystkie decyzje podejmowane będą nie na posiedzeniach rady, a w gabinecie burmistrza. Zniknie też kontrolna funkcja rady. Zadania do kontroli burmistrza będzie wyznaczał… burmistrz.
Nowy Targ boryka się z poważnymi problemami. Rośnie zadłużenie miasta, pojawiają się absurdalne pomysły, jak np. strefa parkowania w mieście w wersji przygotowanej przez burmistrza, są poważne nieprawidłowości w inwestycjach od etapu zamówień do wykonania i kontroli. W tej sytuacji niezależna kontrola jest dla burmistrza konieczna. Niestety teraz komisja rewizyjna rady będzie wykonywać kontrole, których wyniki będą z góry ustalone, a następnie przyjmowane przez radnych, których niezależność jest żadna.
Przypominamy, że przed 5 laty gdy doszło do podobnego odwołania przewodniczącego rady burmistrz sowicie wynagrodził radnych, którzy przeszli na jego stronę. Były to stanowiska przewodniczącego rady i zastępcy, praca dla radnych czy ich dzieci. Jakie prezenty z naszych podatków rozda Marek Fryźlewicz tym razem, przekonamy się na sesji 20.09.2012 roku. Zapraszamy na nią mieszkańców miasta. Będzie można na własne oczy obejrzeć patologię w samorządzie Nowego Targu, w którym stosunki coraz bardziej przypominają Białoruś. Z tym, że tamten satrapa bardziej kocha hokej…
Nowy Targ 13.09.2012.
Poproszony o komentarz przewodniczący Rady, Michał Glonek, powiedział nam:
– Do mnie takie oświadczenie nie dotarło i o nim nie wiedziałem. Nie jestem członkiem PO. Sesja ma charakter otwarty i oczywiście każdy może na nią przyjść. A za przebieg odpowiada przewodniczący i do części, którą będę prowadził, podchodzę spokojnie; ręczę, że będzie kulturalnie i merytorycznie. Od sprawy kolegów radnych Batkiewicza i Kubowicza dystansuję się całkowicie, uznając, że od przesądzania jest tutaj wojewoda. Takie stanowisko zajęli też szefowie klubów Rady, przesądzając o odrzuceniu wniosku, by tą sprawą zajęła się komisja rewizyjna Rady. Koło PO natomiast bardzo radykalnie postępuje w tej sprawie i przypuszczam, że skończy się to procesami cywilnymi.