POWIAT NOWOTARSKI. Dziś Sąd Apelacyjny w Krakowie wymierzył karę 25 lat pozbawienia wolności Dawidowi M. , który w Andrzejkową noc w 2013 roku pod klubem ADHD w Nowym Targu zabił – uderzając także w głowę nożem – 20-letniego Andrzeja Krzysztofiaka. Wyrok jest prawomocny.
Sprawa ta od lat już bulwersuje mieszkańców Podhala, a sam wyrok ulegał zmianie. Początkowo w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu, po żmudnym i szczegółowym śledztwie, zapadł – na wniosek prokurator Anastazji Huzior z Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu – wyrok dożywocia dla Dawida M. z Rabki-Zdroju.
Od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu do Sądu Apelacyjnego w Krakowie odwołał się mecenas Widacki, reprezentujący zabójcę. Krakowski Sąd Apelacyjnym zmienił wyrok na 15 lat więzienia, co jak wyjaśniała prokurator, skutkowało tym, że Dawid M. mógłby wyjść w więzienia teoretycznie po odsiedzeniu połowy zasądzonej kary.
Sprawy nie zostawiła rodzina zamordowanego Andrzeja K. Włączył się w nią też poseł Edward Siarka, który sprawą zainteresował ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, po wcześniejszej kasacji wyroku z Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Sąd Najwyższy uwzględnił w całości kasację i uchylił ów wyrok w części dotyczącej wymierzenia niewspółmiernej kary 15 lat pozbawienia wolności, a sprawę przekazał do ponownego rozpatrzenia przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie.
– Dziś właśnie, w tym zakresie, decyzję podejmował po raz kolejny, tym razem, jedynie co do wymiaru kary, krakowski Sąd Apelacyjny w składzie 5 sędziów – wyjaśnia prokurator Anastazja Huzior, prowadząca od początku śledztwo i autorka aktu oskarżenia. Na sali sądowej głos zabierał obrońca mecenas Jan Widacki i prokurator referent sprawy – Anastazja Huzior. Na sali sądowej była bardzo gorąca atmosfera. Obie strony, a więc oskarżyciel i obrońca argumentowały swe skrajnie odmienne stanowiska wieloma argumentami.
Prokurator Anastazja Huzior, zapewnia, że tak, jak to było przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu domagała się utrzymania kary dożywocia orzeczonej wcześniej na jej wniosek podczas rozpoznania sprawy w I instancji. Z kolei mecenas Jan Widacki skrytykował listopadowy wyrok Sądu Najwyższego i żądał ponownego orzeczenia przez Sąd Apelacyjny w Krakowie kary 15 lat pozbawienia wolności dla Dawida M. Należy też dodać, że stanowisko prokurator popierała w całości rodzina zamordowanego Andrzeja Krzysztofiaka. Z kolei Dawid M. przeprosił rodzinę swej ofiary.
Ostatecznie Sąd Apelacyjny po wysłuchaniu argumentów obu stron i naradzie wymierzył Dawidowi M. karę 25 lat pozbawienia wolności, zaostrzając jednocześnie warunki na jakich może się on ubiegać o warunkowe przedterminowe zwolnienie, wydłużając okres czasu po jakim takowe warunkowe zwolnienie może nastąpić do lat 20.
– Wymierzona kara choć niższa od wnioskowanej przez oskarżyciela publicznego jest podobnie jak kara dożywotniego pozbawienia wolności karą o charakterze eliminacyjnym, drugą – obok kary dożywotniego pozbawienia wolności – z najsurowszych kar przewidzianych przez polski kodeks karny. Ponadto Sąd wydłużył ustawowy okres po jakim skazany może ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie do lat 20, co sprawia, że orzeczona kara jest co do zasady karą sprawiedliwą, co do której nie zachodzi rażąca niewspółmierność względem kary wnioskowanej w tej sprawie prze prokuratora. Dzisiejszy wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie, podobnie jak listopadowy Sądu Najwyższego po raz kolejny potwierdza zasadność wywiedzonej w przedmiotowej sprawie przez Prokuratora Generalnego kasacji od poprzedniego wyroku SA w Krakowie, który orzekł karę 15 lat pozbawiani wolności, która była oczywiście niewspółmierna do wagi popełnionego czynu, co znalazło pełne potwierdzenie w dzisiejszym wyroku orzekającym wobec oskarżonego karę eliminacyjną 25 lat pozbawienia wolności – komentuje prokurator Anastazja Huzior. Wyjaśnia też, że w przypadku dożywocia ustawowy termin możliwego warunkowego przedterminowego zwolnienia wynosiłby 25 lat.