Ósme miejsce coraz dalej

HOKEJ. Oddaliły się szansę na awans do fazy play-off hokeistów MMKS Podhale Nowy Targ. „Szarotki” w niedzielnym spotkaniu przegrały w serii rzutów karnych w Bytomiu z bezpośrednio wyprzedzającą ją w tabeli Polonią i tracą już do niej 11 punktów.

Świetny były początek w wykonaniu nowotarżan, którzy świadomi stawki o jaką toczy się mecz, szybko zepchnęli gospodarzy do defensywy. Co istotne, przewaga Podhala przełożyła się na gole. W 7 min gry „Szarotki” wykorzystały grę pięciu na czterech i za sprawą Piotra Kmiecika, który dobił strzał Patryka Wronki, objęły prowadzenie. Minęło ledwie 37 sekund i Krystian Dziubiński, wykorzystał błąd bytomskiej defensywy, przejął krążek w tercji rywala i wygrał pojedynek z Tomaszem Witkowskim. Niestety w końcówce tej części gry Podhalanie oddali inicjatywę gospodarzom. W 17 min Polonia „złapała” kontakt. Andrei Gawriłow strzał Bronislava Fabrego obronił, ale wobec dobitki Radka Meidla był bezradny.

Druga tercja obfitowała w sytuacje bramkowe z obu stron. Gole – konkretnie dwa –  zdobywali jednak tylko gospodarze. W 30 min Krzysztof Kantor potężnie uderzył i krążek wylądował w „okienku” bramki Gawriłowa. Z kolei 8 sekund przed drugą w meczu przerwą gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Drewa Akins, który wygrał starcie jeden na jeden z bramkarzem „Szarotek”. A nowotarżanie w tej części gry seryjnie marnowali swoje sytuację m.in. szansę mieli: Gruszka (trzykrotnie), Dziubiński czy P. Kmiecik. Doskonale między słupkami bytomskiej bramki spisywał się Witkowski, któremu w dodatku sprzyjało szczęście. 

Czego nie udało się Podhalu w tercji drugiej, udało się na początku tercji trzeciej. W 45 min po raz drugi nowotarżanie wykorzystali grę w liczebnej przewadze i za sprawą Dziubińskiego doprowadzili do stanu 3:3. Potem jednak prosty błąd techniczny (nadmierna ilość graczy na lodzie) skutkował wykluczeniem na ławkę kar nowotarżanina i w konsekwencji stratą czwartej bramki (Salamon w zamieszaniu wepchnął krążek za plecy Gawriłowa). Minęło kolejnych kilka minut i znów to Podhalanie mieli na lodzie o jednego zawodnika więcej. Z linii niebieskiej mocno uderzył Timur Barajew, a tuż przed Witkowskim tor lotu krążka zmienił Filip Wielkiewicz. Wynikiem 4:4 zakończył się regulaminowy czas gry. Dodatkowe 5 minut również nie przyniosło rozstrzygnięcia. Zwycięzcę wyłoniły więc rzuty karne. W nich wygraną Polonii zapewnił Błażej Salamon.

– Typowy mecz walki. I nam i Polonii zdarzały się w tym meczu momenty, dobrej i słabej gry. Remis wydaje mi się więc sprawiedliwym wynikiem. Możemy mieć jednak spory niedosyt, bo rzadko kiedy się zdarza, żeby w jednym meczu pięć razy trafić w słupek. Nam to się przytrafiło dzisiaj. Brakowało szczęścia. Na wyróżnienie zasługują na pewno obaj bramkarze. Andrei pomógł nam zwłaszcza w końcówce. A karne to już loteria. Ważne, że nie przegraliśmy tego meczu w normalnym czasie gry. Wprawdzie przewaga punktowa Polonii wzrosła, ale ciągle jest jeszcze sporo meczów, aby ten dystans zniwelować. Ważne, że „coś” się w naszej grze ruszyło. Z meczu na mecz nasza gra wygląda lepiej – ocenił trener Podhala, Marek Ziętara.

THM Polonia Bytom – MMKS Podhale Nowy Targ 5:4 po rzutach karnych (1:2, 2:0, 1:2)
0:1 P. Kmiecik (Wronka) 7, 0:2 Dziubiński 8, 1:2 Meidl (Fabry) 17, 2:2 Kantor (Wróbel, Banaszczak) 30, 3:2 Akins (Fabry, Bychawski) 40, 3:3 Dziubiński (Gruszka, Barajew) 45, 4:3 Salamon (Maciejewski, Łucznikow) 47, 4:4 Wielkiewicz (Dagtiarew, Dziubiński) 51. Decydujący rzut karny: Salamon. Sędziował Paweł Meczyński z Warszawy. Kary: 2 – 0 min.
Polonia: Witkowski – Banaszczak, Kantor, Łucznikow, Salamon, Kłaczyński – Valecko, Maciejewski, Meidl, Akins, Fabry – Bychawski, Wardecki, Dołęga, Wróbel, Stasiewicz oraz Owczarek, Stępień, Wieczorek, Bajon.
Podhale: Gawriłow – Barajew, Degtiarew, Gruszka, Dziubiński, Wielkiewicz – Łabuz, Mrugała, Szumal, Bryniczka, Zarotyński – K. Kapica, Landowski, P. Kmiecik, Wronka, Olchawski – Jaśkiewicz, Tomasik, P. Michalski, D. Kapica, M. Kmiecik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *