JABŁONKA. Dziś wrócili z pielgrzymiego szlaku nad ranem. Mimo, że mają za sobą wiele trudu, nieprzespanych nocy, kilometrach w nogach są szczęśliwi. Przyszło im wszak uczestniczyć w wielkim wydarzeniu kanonizacji dwóch papieży: naszego Świętego Jana Pawła II i Świętego Jana XXIII, który szanował Polskę i Polaków, znał naszą historię.
Pielgrzymi orawscy co prawda nie dotarli na sam plac świętego Piotra, jednak, jak nas zapewnili nie było źle, a wręcz przeciwnie kanonizacje oglądali wygodnie, siedząc na przyniesionych prze siebie stołeczkach, bez tłoku.
– Gdy na piechotę dotarliśmy o godzinie 5 rano do Rzymu już nikogo nie wpuszczano na plac Świętego Piotra – wyjaśniają, podkreślając, że dzięki temu uniknęli tłoku i ścisku. Mogli odpocząć po dwóch nieprzespanych nocach, które spędzili w podróży oraz mszę świętą kanonizacyjną przeżyć bardziej duchowo.
Niezwykłe były dla nich i przeżycia związane z pobytem w Watykanie, Rzymie, Wenecji, czy Padwie. Odwiedzili też Monte Casino i Asyż.
Pielgrzymkę zorganizował wójt Antoni Karlak wraz z Aliną Leksander, dyrektor Zespołu Szkół w Podwilku.
Zdjęcia Archiwum Pilegrzymów galeria zdjęć.