JABŁONKA. Tłumnie przybili mieszkańcy Orawy zarówno polskiej, jak i słowackiej na wspólny Orawski Opłatek. Były życzenia, modlitwa, betlejemskie światełko, kolędy i pastorałki. Był i poczęstunek oraz świąteczna atmosfera.
– Dziękuję, że nie wzgardziliście naszym zaproszeniem. Przybiliście na wigilię, na Orawski Opłatek – mówił wójt Antoni Karlak. Mówił, jak wiele dobrych rzeczy się wydarzyło w mijającym roku, wspominał, jak wiele inwestycji oddano. Przypomniał, że gmina jest już prawie w 97 procent skanalizowana, dzięki czemu dba się o zdrowie mieszkańców i następnych pokoleń.
Wójt dziękował mieszkańcom za wybory, za zaufanie, za wsparcie. Wójt też przepraszał. Podkreślał, że jest tylko człowiekiem, to dlatego chce przeprosić za swe niedoskonałości, uczynki. – Przepraszam całą społeczność Orawy – mówił.
Pięknie do gości przemówił i ks. Kazimierz Czepiel, choć jak podkreślił, po takim mówcy, jak wójt trudno mu mówić. – On mnie przewyższa, mówią, że powinien być proboszczem, ale jak ja bym był wójtem, nic by tu nie było – mówił żartując.
Przypomniał, że w bozym Narodzeniu najważniejsze jest to, że Bóg się rodzi, jako człowiek, to jest tajemnica, której nigdy swym rozumem nie ogarnie i nie zrozumie człowiek. – Bóg jest miłością i życzmy sobie, aby miłość zawitała w naszych domach, życiu. Przyjmijmy miłość – mówił.
To także podczas Orawskiego Opłatka wręczono statuetki „Człowiek człowiekowi”. Kapitału przyznała jej trzem osobom. Ks. prałatowi Stanisławowi Krupie, Magdalenie Dziubek i Jozefowi Dubiakowi, poprzedniemu primatorowi Trsteny. Ich zasługi dla ludzi wymienił Robert Kowalczyk, dyrektor Orawskiego Centrum Kultury Górnej Orawy. W rolę konferansjerki wcieliła się radna Grażyna Karlak.