Oddział psychiatryczny – w generalnym remoncie do wiosny

psychrem181PODHALE. Na oddziale psychiatrii Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego rozpoczął się generalny remont. W przetargu na wykonanie, spośród sześciu oferentów, zostało wybrane konsorcjum firm pod nazwą Przedsiębiorstwo Robót Inwestycyjnych „Duda” Grażyny Dudy z Mszany Dolnej. Koszt prac, które już biegną, przekroczy 2,5 miliona zł.

psychrem182Oferta konsorcjum z Mszany była najtańsza. Inni wykonawcy szacowali swoje usługi nawet na 4 miliony zł.

Dyrekcja na czas tego remontu zaplanowała wykwaterowanie wszystkich pacjentów. Części z nich – do pustych dotychczas pomieszczeń po byłym oddziale Intercardu, ponieważ Szpital odkupił od poprzednich dzierżawców łóżka i wyposażenie.

– Natomiast część pacjentów – tych z pododdziału detoksykacji – ulokowaliśmy w pomieszczeniach hotelowych nad Powiatowym Urzędem Pracy – mówi dyrektor Szpitala, Marek Wierzba. – Staraliśmy się opróżnić całkowicie oddział psychiatrii – będzie to łatwiejsze dla firmy i szybciej będzie można ten remont wykonać.

Umowa z wykonawcą na sfinalizowanie prac przewiduje 4 miesiące od jej podpisania, co oznacza, że oddział ma być wyremontowany do 26 maja. Być może jednak uda się to szybciej.

Zakres tego remontu obejmuje całkowitą przebudowę sal i wymianę posadzek. Powstaną dodatkowe węzły sanitarne i dodatkowe łazienki. Cały ten oddział będzie objęty odrębnym systemem wentylacji, bo z wentylacją były tam duże problemy.

– Mam nadzieję, że na przełomie kwietnia i maja będziemy już mieli porządne warunki dla pacjentów psychiatrycznych – dodaje dyrektor.

Mniej łóżek, ale wyższy standard

Łóżek zakontraktowanych na nowotarskiej psychiatrii jest w tej chwili 60. Skutkiem remontu i podniesienia standardu ilość łóżek zmniejszy się do ok. 48, nie ma jednak powodów do niepokoju.

– Ta zmniejszona ilość w zupełności starczy, bowiem równocześnie rozwijane są inne formy terapii – w większej mierze będzie rozwijana opieka środowiskowo-psychiatryczna oraz leczenie w oddziale dziennym i w trybie ambulatoryjnym – uspokaja szef placówki.

Psychiatria młodzieżowa – potrzebna, ale brak specjalistów

Jeśli mowa o perspektywach miejscowej psychiatrii, Podhalański Szpital od dłuższego już czasu – w związku z coraz większą ilością zachorowań w młodym wieku – miał w planach uruchomienie psychiatrii młodzieżowej.

– Ten pomysł ciągle jest żywy, natomiast główna przyczyna, dla której na razie nie jesteśmy w stanie takiej działalności rozwijać, to brak lekarzy ze specjalnością psychiatria dzieci i młodzieży – tłumaczy dyrektor. – Kiedyś proponowałem, żeby lekarze psychiatrzy u nas pracujący podjęli dokształcanie w tym zakresie, ale nie było chętnych.

Brak zainteresowania lekarzy wynikał i z faktu, że psychiatrzy pracujący na oddziale, w poradni i w innych formach, są zbyt obciążeni obowiązkami. Dlatego w rozwijaniu opieki środowiskowej wspomaga Szpital Fundacja Da Vinci.

Pacjenci niedopilnowani?

W związku ze specyfiką oddziału i wspomnianym przeciążeniem psychiatrów, można się czasem spotkać z opiniami, że pacjenci nie są należycie dopilnowani.

– Te standardy, które określa Fundusz, my spełniamy – zapewnia dyrektor. – Czasami zdarzają się przypadki zachowań agresywnych i różnych ekscesów, co – zważywszy na charakter pacjentów – nie jest niczym nadzwyczajnym. Ale to nie znaczy, że obsada jest niewłaściwa czy niewystarczająca.

To samo, jak podkreśla dyrektor, dotyczy personelu średniego: pielęgniarek, sanitariuszy, rehabilitantów. Na wiosnę cała ekipa psychiatrii będzie pracowała z pacjentami w o wiele lepszych warunkach.

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *