NOWY TARG. Do Rady Miasta wpłynął obywatelski projekt uchwały w sprawie modernizacji miasteczka komunikacyjnego. Dziś o godz. 14 rozpocznie się sesja Rady, na której samorządowe gremium mogłoby się ustosunkować do tej inicjatywy. Być może na sesję wybierze się reprezentacja komitetu protestującego przeciwko wycince drzew i dalej idącej ingerencji w dotychczasowy układ zielonego obszaru miedzy blokami. Ale: – Projekt na pewno nie wejdzie dzisiaj pod obrady – uprzedza przewodniczący Rady Miasta, Paweł Liszka.
20 lipca
w Spółdzielczym Domu Kultury odbyło się długie, dość burzliwe i tłumne zebranie w sprawie modernizacyjnej koncepcji. Jako przedstawiciele Urzędu Miasta prezentowali ją wtedy wiceburmistrz Eugeniusz Zajączkowski i Olgierd Pustówka. Mieszkańcy zgłosili tam swoje zastrzeżenia, obawy, propozycje, pomysły i postulaty. Rozeszli się jednak nie przekonani, że magistrat weźmie je pod uwagę i skutecznie wpłynie na autora koncepcji. Dlatego liderzy komitetu protestacyjnego, który zbierał podpisy pod protestem przeciwko wycince drzew, postanowili pilotować sprawę.
Obszernie pisaliśmy o tym tutaj:
Koncepcja dla miasteczka – jeszcze do zmiany
W efekcie do Rady Miasta został złożony obywatelski projekt uchwały w sprawie „miasteczka komunikacyjnego” wraz z obszernym uzasadnieniem.
Inicjatorzy postulują w nim, by:
Ograniczyć modernizację miasteczka komunikacyjnego do:
1. Zmiany nawierzchni alejek w dotychczasowym ich przebiegu
2. Place zabaw dla dzieci pozostawić w dotychczasowych miejscach i urządzić w taki sposób, by nie było potrzeby likwidacji zieleni wysokiej
3. Na placu zabaw zastosować urządzenia i materiały nie wydzielające toksycznych i cuchnących wyziewów
4. Ograniczyć do minimum ilość planowanych krzewów, natomiast trawniki zrekultywować
5. Zainstalować nową infrastrukturę parkową.
Postulaty są, jak widać, konkretne.
Niezależnie jednak od tej formalnej inicjatywy, 4 lipca, również w Spółdzielczym Domu Kultury, zostało zwołane kolejne zebranie w sprawie miasteczka. Pod rozwieszonym na tablicach ogłoszeń zawiadomieniem o „zebraniu mieszkańców w celu uzgodnienia wspólnego stanowiska odnośnie planu zagospodarowania Miasteczka Komunikacyjnego – dróżki, park zieleni” nie podpisał się nikt. Była natomiast uzasadniona konieczność zwołania takiego zgromadzenia: „ze względu na lekceważące potraktowanie społeczności na ostatnim spotkaniu zorganizowanym przez władze miasta”. (zawiadomienie – na załączonym zdjęciu) Początkowo w zebraniu uczestniczyło ok. 30 osób, pod koniec – kilkanaście. Niepokojących kwestii pojawiło się tu jednak więcej niż w obywatelskim projekcie uchwały, bo także „instalacja monitoringu” i „omówienie niewyjaśnionych spraw, które na poprzednim zebraniu nie zostały poruszone lub celowo przemilczane, a odbijają się echem wśród mieszkańców”.
Ponieważ finałem tego drugiego zebrania było „powoływanie komitetu w celu reprezentowania uzgodnionego stanowiska”, tymczasem komitet zbierający podpisy już wcześniej rozpoczął formalne działania – wskazuje to, że w grupie żywotnie zainteresowanej modernizacją miasteczka doszło do różnic zdań i podziałów.
Być może jednak opcje radykalna i mniej radykalna wyłonią wspólne przedstawicielstwo, gdy zajdzie potrzeba przekonywania radnych do uznania woli mieszkańców.
Na razie przewodniczący Rady, Paweł Liszka, studzi zapał obywatelskiego zrywu i przypomina o formalnych wymogach:
– Najpierw projekt musi być przesłany do radcy prawnego i do burmistrza, który sprawdzi, czy wszyscy, którzy złożyli podpisy, mają czynne prawo wyborcze. Poza tym wymagana liczba 500 podpisów musi być złożona pod projektem uchwały, a została złożona nie pod nim, lecz pod protestem przeciwko wycince drzew. Te formalne przyczyny powodują, że projekt dziś na pewno nie wejdzie pod obrady.