Obudził się obywatelski duch… Akademia z odznaczeniami i porywającym koncertem

akademiaodznacz181NOWY TARG. Podniosłość i wzruszenia – te dwa elementy połączyła miejska akademia w przeddzień 11. listopada. W odświętnie i patriotycznie zaaranżowanej sali widowiskowej MOK-u laureaci odebrali odznaczenia. Splendoru przydały uroczystości: obecność miejskiego sztandaru, Miejska Orkiestra Dęta oraz porywający koncert w wykonaniu Orkiestry i chóru Państwowej Szkoły Muzycznej.

akademiaodznacz182Tło sceny zdobił kilim z orłem – cenna, licząca ponad wiek pamiątka rodziny Giżyckich – który przetrwał wojnę ukryty za szafą przed okiem okupanta. Gospodarz miejsca, dyrektor Bolesław Bara, odczytał okolicznościowy adres od premiera Morawieckiego, a „Mazurek Dąbrowskiego zabrzmiał przy akompaniamencie Miejskiej Orkiestry pod batutą Marcina Musiaka.

Pełną historycznych odniesień do bohaterstwa i patriotyzmu Podhalan mowę (pełny tekst na końcu) tego dnia wygłosił przewodniczący Rady Miasta – Andrzej Rajski.

Medale „Za Szczególne zasługi dla Miasta Nowego Targu” burmistrz Grzegorz Watycha przypinał czwórce odznaczonych decyzją Kapituły Honorowrej i uchwałą Rady: Janinie Marcińczak-Maślankowej – samorodnej artystce uprawiającej malarstwo na szkle; Dorocie Kret – pełnej pasji nauczycielce muzyki i autorce sukcesów wokalistek ze Studia Piosenki SEPTYMA; doktorowi Janowi Krzakowi – pulmonologowi z zawodu, społecznikowi i samorządowcowi z wyjątkowo długim stażem oraz Tadeuszowi Japołowi – legendzie wśród działaczy hokejowych, członkowi kolejnych zarządów KS Podhale, człowiekowi z wielkim sercem dla sportu.

Nie obeszło się bez łez wzruszenia, zwłaszcza, gdy kolejne grupy dziękowały i gratulowały odznaczonym. Tak jubileuszową akademię ubarwiły: patriotyczny mini-koncert znakomitych wokalistek z SEPTYMY i wkroczenia na scenę reprezentantów wszystkich grup wiekowych miłośników tudzież reprezentantów nowotarskiego hokeja: od old-bojów po kilkuletni narybek.

Medale Pamiątkowe z okazji Stulecia Niepodległości, na wniosek dyrektora MOK-u, przyznano natomiast czterem paniom:

– Elżbiecie Kolusz – animatorce plastycznych zajęć oraz Mini Akademii Przedszkolaka

– Beacie Korczak-Kuzak – zasłużonej instruktorce tańca i animatorce wielu tanecznych grup

– Marcie Łapczyńskiej – dyrektorce Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Nowym Targu, prowadzącej równocześnie lubiany Big-Band i Orkiestrę PSM

– Bernadecie Szumal, która godnie kontynuuje regionalną pracę Marii i Józefa Staszlów, przejąwszy prowadzenie „Małych Śwarnych”.

Ci ostatni zresztą ruszyli ze śpiewaną i graną przez muzykę laurką dla swojej szefowej. Znowuż więc zrobiło się wzruszająco…

Ponieważ reprezentacyjne obowiązki nie pozwoliły wojewodzie tego szczególnego dnia przybyć do Nowego Targu, odznaczenia dla pracowników samorządowych z długoletnim stażem będą wręczone przy innej okazji.

Wspaniałym darem Szkoły Muzycznej dla wszystkich odznaczonych i przybyłych na miejską akademię stał się koncert z udziałem nauczycieli, uczniów i absolwentów tej zasłużonej placówki. Za orkiestrą stanął chór (m.in. z Magdaleną Ćwiertnią w składzie) i zabrzmiał wysoki patriotyczno-religijny repertuar. Począwszy od dostojnej pieśni „Z dawna Polski Tyś Królową…”, przez „Pieśń konfederatów barskich” i inne monumentalne utwory, aż po współczesne kompozycje przeniknięte duchem polskości. Nie brakło w tym koncercie i partii chóralnych, i solowych, i efektownych duetów. Za wielogłosowe, świetne aranżacje – kolejne wyrazy uznania dla Marty Łapczyńskiej.

A oto pełna treść przemówienia przewodniczącego Andrzeja Rajskiego:

Bracia Podhalanie!

Sto cztery lata temu tymi słowami rozpoczynał się apel Komendy Drużyn Podhalańskich.

Cytuję :

(…)Nadszedł ten czas, nadeszła ta burza, którą przeczuwaliśmy wszyscy. Wielka godzina wybiła. Poruszyła się cała Europa, wojska wszystkich państw stoją pod bronią. (…) Centrum wojny przenosi się siłą wypadków na nasze ziemie, na te biedne ziemie polskie, tylu ofiarami uświęcone, morzem krwi naszej rycerskiej uświęcone. (…)
Bracia! Po jednym, po dwóch, po dziesięciu – ruszajmy wszyscy do Krakowa. Tam dostaniemy broń i rozkazy. Naprzód w Imię Boga!

Koniec cytatu.

5 sierpnia 1914 roku wyruszyli członkowie Drużyn Podhalańskich do krakowskich Oleandrów, a potem dalej. Ruszyło się „śpiące wojsko z pod Tatr”, aby „Zjednoczyła się i zlała cała Ziemia Polska, od Tater po Warszawę. „

W I wojnie walczyło ok. 20 000 mężczyzn z Podhala, Spisza i Orawy. W samych legionach około 1000. Poszli starzy i młodzi, także najmłodsi – uczniowie nowotarskiego gimnazjum. Każda miejscowość naszego Regionu, ma swoich poległych w tej wojnie.

Przypominają nam o nich: Kwatera Żołnierzy Legionów Polskich oraz odnowiona właśnie Kwatera Wojenna z lat 1914 – 23 na Cmentarzu Komunalnym w Nowym Targu.

Polacy zjednoczyli się, aby „Sen O Niepodległej” przekazywany z pokolenia na pokolenie wreszcie się ziścił. W 1918 roku wybuchła biało–czerwona wolność, odrodziła się Polska!

Drodzy Mieszczanie, Szanowni Obywatele!

W Nowym Targu w nocy z 31. października na 1. listopada 1918 r. Legioniści pod komendą majora Ottokara Brzozy–Brzeziny, przejęli od żołnierzy austriackich najważniejsze, strategiczne punkty i instytucje w mieście, poczynając od komendy wojskowej, znajdującej się w jednostce stacjonującej na Czerwonem.
Nazajutrz rano tj. 1. Listopada, w imieniu Rządu Polskiego w Warszawie, a z ramienia Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie władzę w mieście przejęli członkowie Powiatowej Organizacji Narodowej w osobach: dra Jana Bednarskiego, burmistrza Józefa Rajskiego, Michała Skalskiego oraz a Ignacego Dziedzica. Delegaci PON udali się w otoczeniu całej Rady gminnej i tłumu publiczności do komendy stacyjnej, gdzie od majora Ottokara Brzozy – Brzeziny oraz towarzyszących mu oficerów odebrali ślubowanie posłuszeństwa Rządowi Polskiemu. Majorowi Brzozie – Brzezinie powierzono obowiązki Komendanta Okręgu Podhalańskiego. Z gmachu starostwa i innych budynków administracyjnych obywatele spontanicznie usuwali czarne austriackie orły i zastępowali herbem polski, białym orłem. Wieczorem niemal całe miasto ozdobione było już flagami o barwach narodowych.

W bieżącym roku minęło pięćdziesiąt lat od śmierci generała Ottokara Brzozy – Brzeziny, współuczestnika nowotarskiego świtu niepodległości. Czecha z urodzenia, Polaka z wyboru; twórcy legionowej artylerii, żołnierza wojny polsko – bolszewickiej oraz obu wojen światowych.

O jedynym Czechu w Wojsku Polskim, czterokrotnym kawalerze wojennego Krzyża Virtuti Militari, ks. płk. Bogdan Radziszewski w swej homilii powiedział, że był to „Syn Polskiej Ziemi, którego można nazwać bohaterem, który walczył i wywalczył nam wolność i niepodległość, a przy tym nigdy nie sprzeniewierzył się najważniejszym wartościom.
(…) Do końca był wierny temu, co Polskę stanowi.”

Miejscowa społeczność żywo reagowała na ówczesne wydarzenia polityczne, zwłaszcza dotyczące spraw polskich. Organizowano wiece dla poparcia naszych praw do Gdańska i dostępu do morza.

Werbowano ochotników na front wschodni i organizowano na ten cel składki pieniężne.
Deklarowano wyrazy poparcia wobec dążeń Polski do odzyskania Górnego i Cieszyńskiego Śląska, bo jako mieszkańcy pogranicza mieli bolesną świadomość trudności związanych z funkcjonowaniem takich regionów.

Obudził się duch obywatelski w Polakach, wolność dodawała sił do działania, a do zrobienia było dużo, w bardzo krótkim, jak się okazało, czasie.

„Ojczyzna jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli i jako taka, jest też wielkim obowiązkiem.”

Najważniejszym elementem najpierw walki o Polskę, a potem jej budowy była jedność obywateli.
Wytyczone cele i ich realizacja stały się dla wszystkich najważniejsze i oczywiste.

Polacy w czasie odzyskiwania przez Polskę niepodległości nie byli monolitem.
Dzieliły ich dramatycznie różnice ideowe, skrajnie odmienne wizje przyszłości Polski, ale Ojczyznę zawsze stawiali na pierwszym miejscu.

Mieli świadomość, że podziały osłabiają ich możliwości działania, że gdy nie są zjednoczeni stają się łatwym łupem dla wszystkich tych, dla których Polska była jedynie „bękartem traktatu wersalskiego”.

Analiza dziejów dawnych i współczesnych dowodzi, że Polacy mieli odwagę, nawet w stopniu heroicznym, dzięki której potrafili się wywiązywać z tego obowiązku , gdy chodziło o obronę Ojczyzny jako największego dobra”.

Dlatego, nawet w chwilach najcięższej próby, Polacy nigdy przed nikim nie byli na kolanach. Nie szczędzili w tych latach wysiłku, aby wnieść własny wkład w tworzenie nowej Europy.

Europy, którą współtworzymy od chrztu Polski, której broniliśmy zbrojnie i pod Legnicą, i pod Wiedniem, i pod Warszawą.

Stulecie Niepodległości Polski jest najlepszym czasem, aby o tym przypominać.
Dwadzieścia lat po pierwszej wojnie nastąpiła hekatomba drugiej.

W jej wyniku staliśmy się PRZEGRANYMI ZWYCIĘZCAMI uwięzionymi przez sowiecki totalitaryzm.Politycznie byliśmy zamknięci za żelazną kurtyną, mieliśmy swój kraj, ale Ojczyznę pielęgnowaliśmy w sercach i znów czekaliśmy na nasz czas.

Przybliżył nas do „tego przełomu” wieczór 16. października 1978 roku, gdy Polak – kardynał Karol Wojtyła, pojawił się na balkonie Bazyliki św. Piotra w Rzymie jako nowo wybrany Zwierzchnik Kościoła, papież Jan Paweł II.

Powiedział do zgromadzonych, że przybył z „dalekiego kraju”. W sensie geograficznym odległość nie była duża, Polska leży w samym centrum Europy. W sensie politycznym była w innym wymiarze.

Czterdzieści lat temu za żelazną kurtynę wróciła nadzieja. Rok później Jan Paweł II przybył z pielgrzymką do Ojczyzny, także do Nowego Targu.

Dał nam siłę, odwagę i jedność. I co bardzo ważne – pozwolił narodowi polskiemu „policzyć się”. To „policzenie” pokazało, że w zdecydowanej większości chcemy inaczej żyć, że wartości chrześcijańskie są dla Polaków bezcenne.

Owocem tej jedności stała się „Solidarność”, której powstanie spowodowało upadek systemu totalitarnego w Polsce i całym bloku wschodnim.

Od tego czasu jesteśmy wolni, ale…

Szanowni Państwo!

Zakończę swoje wystąpienie przywołując słowa Jana Pawła II :

Wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej tylko posiadać!
Przychodzi jako dar, utrzymuje się przez zmaganie.
Dar i zmaganie wpisują się w karty ukryte, a przecież jawne.
Całym sobą płacisz za wolność(…)

Słaby jest lud, jeśli godzi się ze swoją klęską, gdy zapomina, że został posłany, by czuwać, aż przyjdzie jego godzina. Godziny wciąż powracają na wielkiej tarczy historii (…)

Drodzy Nowotarżanie!
Szanowni Goście!

W przeddzień jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości życzę Wam, naszemu MIASTU, naszym rodzinom, aby nasza ukochana Ojczyzna była wolna, silna, otwarta i bezpieczna, a Polacy szczęśliwi i solidarni!

Akademia z odznaczeniami

Fot. Anna Szopińska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *