NOWY TARG. W cykl wydarzeń uświetniających jubileusz 670-lecia lokacji miasta wpisała się międzynarodowa konferencja naukowa. Zorganizowana w nowotarskim ratuszu, pod hasłem: „Od Zjazdu w Wyszehradzie do Grupy Wyszehradzkiej. Kilkaset lat współpracy środkowoeuropejskiej” – zgromadziła wielu znakomitych gości oraz prelegentów.
Od wieku nasze kraje nie są już jedną monarchią austro-węgierską, ale związków między Polską, Czechami, Węgrami i Słowacją jest tak wiele, że budują one bardzo mocne poczucie wspólnoty. I znakomicie rokują na przyszłość. Na różnych etapach historii mieliśmy wspólnych władców: Jagiellonowie zasiadali na tronie Węgier i Czech, w polskich dziejach chlubnie zapisały się postaci władczyń z węgierskim rodowodem: św. Kingi, św. Jadwigi Andegaweńskiej. Mamy też wspólnych świętych: Wojciecha, Stefana, Wacława, Świerada, Nepomucena. Do tego dochodzą wspólni bohaterowie narodowi – jak Józef Bem, nawet legendarni zbójnicy – jak Ondraszek węgierskiego pochodzenia czy w rzeczywistości słowacki, ale zaanektowany przez Polaków Janosik.
Te rozliczne więzi ukazywała przywieziona do Nowego Targu na czas konferencji wystawa „Od Wyszehradu do Wyszehradu”. W latach 1335 i 1338 odległy od Budapesztu o 35 kilometrów zamek w Wyszehradzie był bowiem miejscem słynnych spotkań królów Węgier, Czech i Polski. Tę tradycję współpracy w Europie Środkowej kontynuuje tzw. Grupa Wyszehradzka, złożona z prezydentów Węgier, Czech, Słowacji i Polski, spotykających się w Wyszehradzie począwszy od 1991 r. Wystawa złożona z kilkunastu odsłon jest wspólnym, zainicjowanym trzy lata temu, dziełem Grupy Wyszehradzkiej Archiwów. Prezentuje ta ekspozycja unikatowe, często wcześniej nieznane archiwalia, insygnia, dokumenty, zabytki kultury materialnej i piśmienniczej, które ujrzały światło dzienne przy okazji kwerendy związanej z przygotowaniem ekspozycji. Prezentacja doprowadzona jest aż do czasu upadku komunizmu. O tym przedsięwzięciu opowiadała pani dr hab. Hanna Krajewska z Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Wystawa – w postaci praktycznych roll-upów, z opisem w pięciu językach, będzie pokazywana w parlamentach Polski, Węgier, Czech, Słowacji, objedzie także reprezentacyjne zamki państw Grupy Wyszehradzkiej.
Drugą częścią konferencji była premiera najnowszej publikacji wydanej nakładem Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Targu, pt. „Stosunki polsko – słowacko -węgierskie na przestrzeni wieków”. Praca zbiorowa przygotowana pod redakcją naukową: Tomasza Gajownika, Przemysława Jędrzejewskiego, Roberta Kowalskiego i Gabriela Szustera, to plon ubiegłorocznego międzynarodowego seminarium. Odbyło się ono w Bursie Gimnazjalnej im. dra Jana Bednarskiego w Nowym Targu. Poseminaryjne materiały to 16 bogato ilustrowanych artykułów naukowych, przygotowanych przez badaczy z ośrodków naukowych w Polsce, Słowacji i na Węgrzech. Kończy je temat nader aktualny, bo: „Zagrożenie państw Grupy Wyszehradzkiej ze strony organizacji „Państwo Islamskie”.
Przez dwa kolejne dni konferencji obradowali w ratuszu archeolodzy, etnolodzy, historycy, historycy sztuk i politolodzy, prezentując wyniki swoich najnowszych badań. Byli to przedstawiciele wielu ośrodków, m.in.: uniwersytetów Warszawskiego, Łódzkiego, Rzeszowskiego, Jagiellońskiego, Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie, Akademii Obrony Narodowej; naukowcy z Preszowa i Trnawy, Bratysławy, Budapesztu, Bańskiej Bystrzycy. Referaty wygłosiło łącznie ponad 30-stu prelegentów z kilkunastu placówek naukowych z Polski, Słowacji, Węgier, Rosji i Ukrainy. Na obradach pojawili się przedstawiciele władz powiatu, miasta i Euroregionu „Tatry”. Nie brakło przedstawicieli związków i stowarzyszeń o charakterze regionalnym.
O randze konferencji świadczy honorowy patronat Jacka Krupy – Marszałka Województwa Małopolskiego, dr hab. Adrienne Körmendy – pani Konsul Generalnej Węgier w Krakowie oraz Ivana Škorupy – Konsula Generalnego Republiki Słowacji.
Słowackiego konsula co prawda zatrzymały dyplomatyczne obowiązki, ale przyjechała na konferencję pani konsul Węgier, dając się poznać jako osoba o głębokiej wiedzy i wrażliwości społecznej, przekonana, że bez gruntownej znajomości historii nie da się uprawiać polityki zagranicznej i międzynarodowej.
– Jesteśmy z tego samego kręgu cywilizacji i kultury – mówiła Adrienne Körmendy. – Na tym szlaku przenikania myśli, nowości, idei z Włoch, z Rzymu – była też Chorwacja. Byliśmy zagrożeni przez cesarstwo niemieckie i ekspansję turecką. Mimo pewnych różnic, mimo naszych niedoskonałości z punktu widzenia miłości bliźniego, na wiele rzeczy i zjawisk reagujemy podobnie.
Za logotyp konferencji tym razem posłużył wizerunek zamku w Starej Lubowni. I nie bez powodu, bo tam właśnie, w czasie potopu szwedzkiego, przechowywane były polskie insygnia koronne. Z lubowniańskiego Muzeum przybył na konferencję jego dyrektor Dalibor Mikulik.
Ponieważ konferencja miała charakter otwarty – każdy zainteresowany tematyką i poszczególnymi zagadnieniami mógł zabierać głos, wyrażając swoje opinie. Po każdym z ośmiu paneli organizatorzy przewidzieli czas na dyskusję.
Pomysłodawcą i organizatorem konferencji było Polskie Towarzystwo Historyczne w Nowym Targu wraz z Uniwersytetem Pedagogicznym im. KEN w Krakowie, Urzędem Miasta Nowego Targu, Miejskim Ośrodkiem Kultury i Muzeum Podhalańskim im. Czesława Pajerskiego. Słuchając o historycznych, dynastycznych, kulturowych i religijnych związkach czterech państw, o wspólnocie środkowoeuropejskiego interesu – można było zaiste utwierdzić się w przekonaniu, że bliżej nam do Wyszehradu niż do Brukseli.
Trzydniowa, międzynarodowa konferencja
Fot. Anna Szopińska