NOWY TARG. Wiceburmistrz Waldemar Wojtaszek zapowiedział, iż do jutra – tj. do 16 czerwca, zostanie przedstawiony nowy prezes spółki Nowotarska Telewizja Kablowa. Jego nazwiska przed tym czasem nie chciał jednak ujawnić.
Wybór kończy kilkumiesięczny okres braku prezesa – po odwołaniu z tej funkcji Jana Makowskiego. W tym czasie spółką zarządzał prokurent Wiesław Parzygnat. W tym czasie systemem gospodarczym zostały odremontowane pomieszczenia „kablówki”, zmienił się wystrój biura, przebudowana została strona internetowa NTvK.
– Sytuacja NTvK jest już zupełnie inna niż kilka miesięcy temu – mówi wiceburmistrz, jednocześnie reprezentant miasta, czyli głównego udziałowca, w Radzie Nadzorczej NTvK. – Działania prokurenta doprowadziły do tego, że mapa zasięgu się rozwija. Internet jest na dobrym poziomie, zwłaszcza tam, gdzie sięga światłowód. Spółka cały czas się rozwija, o czym świadczą przekaźniki w Rogoźniku czy na Wdżarze. Chcemy, żeby „kablówka” z nową energią rozwijała się nadal, służyła społeczeństwu Nowego Targu, ale nie tylko, bo zapotrzebowanie na jej usługi jest na terenie całego Podhala. Są też możliwości wykorzystania środków zewnętrznych. Nowemu prezesowi natomiast nie ma czego zazdrościć, bo czekają go trudne zadania – zwłaszcza stworzenie warunków do możliwości rozwoju infrastruktury. Jego rolą będzie też przygotowanie zmian w statucie spółki, które dostosują go do przepisów prawa.
Kwestią dalszych ustaleń ma być formuła programu lokalnego.
Na razie wiadomo, że nowy prezes jest nowotarżaninem, a jego kandydatura pojawiła się w jakiś czas po pierwszej turze konkursu na to stanowisko, ogłoszonego 10 kwietnia. Przyniosła ona sześć kandydatur, (czyli skutkowała nadspodziewanie dużym zainteresowaniem jak na spółkę uznaną wcześniej przez miasto za kwalifikującą się do działań naprawczych). Wybrany teraz prezes – jak nadmieniał wiceburmistrz – nie jest żadnym z tych sześciu. Rada Nadzorcza – po długich sporach – doszła wtedy do wniosku, iż żaden z kandydatów nie rokuje, by doszło do rozwiązania sporu z Nowotarską Spółdzielnią Mieszkaniową.
Wyjaśnijmy, że spór zaczął się przed dwoma laty, od potrzeby zmodernizowania sieci 78 spółdzielczych budynkach. Koszty i warunki dostępu do tych obiektów określone przez Spółdzielnię NTvK uznała za wysoce niekorzystne dla spółki, przy tym świadczące o „nadużywaniu pozycji dominującej w telekomunikacji”. Długo trwające negocjacje nie doprowadziły do zbliżenia stanowisk i zostały zerwane z woli Spółdzielni. Prokurent NTvK zawnioskował wtedy o rozstrzygnięcie sporu przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i czeka na stanowisko tej instytucji..
Przypomnieć trzeba, że w styczniu miasto dokonało zmian w Radzie Nadzorczej spółki NTvK. Do odwołania prezesa Jana Makowskiego, który dotąd przebywa na zwolnieniu lekarskim, lecz wyraża chęć powrotu do pracy, doszło w kwietniu. Różne sprawy wymagały bowiem szybkich decyzji. Były prezes wciąż jest pracownikiem spółki i Rada Nadzorcza postanowiła decyzję w tej sprawie pozostawić jego następcy.
Teraz trwają przygotowania do Zwyczajnego Zgromadzenia Wspólników.
Fot. Anna Szopińska