NOWY TARG. We wtorek 21 maja u zbiegu Białego i Czarnego Dunajca przeprowadzono ćwiczenia mające zapewnić bezpieczeństwo poszkodowanym w razie ewentualnego wypadku. Służby ratownicze wolą dmuchać na zimne, biorąc pod uwagę najczarniejsze scenariusze wydarzeń.
Wtorkowe ćwiczenia Obrony Cywilnej przy współpracy Państwowej Straży Pożarnej, Podhalańskiego WOPRu oraz Maltańskiej Służby Medycznej przeprowadzono według ustalonego scenariusza. Za podstawę do jego utworzenia posłużył fakt, że na moście na Czarnym Dunajcu może dojść do nieszczęśliwego zdarzenia, a wtedy na poszkodowanych czyhają kolejne groźne miejsca jak np. próg wodny.
W założeniu tragicznego wypadku autobus wpada do wody z mostu na Bałęzowym. Świadkowie pomagają wyciągnąć poszkodowanych z wody, jednak jedna osoba zostaje przygnieciona przez autobus. Dwie osoby porywa nurt, przy czym tylko jedna znajduje się nieco poniżej miejsca zdarzenia. Druga z poszkodowanych osób zatrzymuje się dopiero w miejscu progu wodnego, gdzie groźne 





wiry
przyczyniły się do niejednej śmierci.
Ćwiczenia polegały na wcześniejszym ustaleniu zadań dla poszczególnych grup oraz przeprowadzeniu akcji ratunkowej. Zadaniem Obrony Cywilnej będzie w tej sytuacji przeszukanie brzegów rzeki oraz zlokalizowanie osób, które wpadły do wody. Osoba przygnieciona zostanie niezwłocznie wyciągnięta przez odpowiednie służby. Do WOPRu należeć będzie oczywiście bezpośrednia ewakuacja i przeprowadzenie akcji w wodzie oraz szybkie przekazanie osoby poszkodowanej służbom medycznym.
Jak powszechnie wiadomo miejscem niezwykle niebezpiecznym jest próg wodny, gdzie nieco wyżej łączy się Biały i Czarny Dunajec. Na tym obszarze doszło już do wielu wypadków. Pozornie przyjaźnie wyglądający próg, tak naprawdę stanowi zagrożenie dla życia ludzkiego. Ratownicy WOPR-u doskonalili umiejętność udzielania pomocy w tym właśnie punkcie. Wielokrotnie rzucano m.in. rzutką, kołem ratunkowym i rewelacyjnie sprawdzającą się w takich przypadkach piłką, do której przymocowana jest linka ratownicza. Wszystko po to, aby w razie nieszczęśliwego zdarzenia – wykonać tę czynność jak najszybciej. Nieopodal Maltańska Służba Medyczna zadbała o pierwszą pomoc. Na zakończenie ćwiczeń została przeprowadzona pokazowa akcja ratunkowa. Jeden z ratowników WOPR na specjalnych szelkach rzucił się w spieniony wir wodny na pomoc tonącemu. Po pokazaniu odpowiedniego sygnału obaj zostali bezpiecznie wyciągnięci przez pozostałych ratowników na brzeg.
Podczas ćwiczeń akcja ratunkowa została przeprowadzona bez nieprzewidzianych zdarzeń. Jedynie Straż Pożarna musiała opuścić teren szkolenia, ponieważ została wezwana do prawdziwego wypadku. Oby jak najczęściej czarne scenariusze nie były pisane przez życie, lecz przez kogoś, kto chce jedynie zmniejszyć skutki tragicznych wydarzeń.