SZAFLARY. W centrum wsi, lecz w pewnym oddaleniu od szeregu budynków, wybuchł nocą pożar kwalifikowany przez straż jako duży. Akcja, w której brało udział 13 strażackich zastępów, trwała 3 godziny. Przyczyna powstania ognia i kilkusettysięcznych strat nie jest jeszcze znana.
Straż
pożarna
w Nowym
Targu
została
zaalarmowana
o godz.
3.41.
Do
akcji
zadysponowano
13
zastępów OSP i PSP. – w sumie 59 strażaków. W ogniu stały masarnia, sklep i budynek mieszkalny w trakcie remontu (chwilowo bez okien) przy ul. Suskiego. Jest to środek wsi, lecz objęta pożarem kubatura stoi w pewnej odległości od zabudowań przy drodze.
Mimo, że akcję szybko podjęły znaczne siły, ogień zdążył strawić konstrukcję dachu nad masarnią i sklepem, częściowo także konstrukcję i dach nad budynkiem mieszkalnym. Poczynił też szkody na pierwszej, drugiej, trzeciej kondygnacji. Zniszczył urządzenia chłodnicze i towar, który uległ rozmrożeniu.
Straty oszacowano wstępnie na ok. 600 tys. zł, przy czym wartość uratowanego mienia – na ok. 900 tys. zł.
Strażacy zakończyli działania o godz. 7.41, nie ustaliwszy jednak przyczyny powstania ognia. Będzie to robił biegły w trakcie postępowania, które wszczęła policja.
Fot. Mateusz Głodek