PIŁKA NOŻNA. Były selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda był gościem wtorkowego, popołudniowego treningu piłkarzy Dunajca Ostrowsko na co dzień występującego w rozgrywkach podhalańskiej A klasy.
– Ostatnimi czasy jestem częstym gościem na Podhalu bowiem w Zakopanem doglądam budowy apartamentowca. I właśnie przy tej okazji poznałem trenera Dunajca Tomka Wróbla, którego firma wykonywała mi prace stolarskie. Wielokrotnie rozmawialiśmy między sobą o futbolu. Zdradził mi, że sam jest trenerem, zaprosił na trening i ja z tego zaproszenia bardzo chętnie skorzystałem – wyjaśnił kulisy swojej wizyty w Ostrowsko trener Smuda, który nie krył zachwytu zapleczem jakim dysponuje Dunajec: – Takich warunki do gry i treningów nie mają nawet niektóre kluby z polskiej esktraklasy. Tylko można pozazdrościć i pochwalić pracę jaką wykonali działacze.
Były trener biało-czerwonych w trakcie ponad godzinnego treningu przyglądał się bacznie zawodnikom klubu z Ostrowska. Swoimi uwagami podzielił się zarówno z samymi zawodnikami jak również trenerami: – To był mój tak naprawdę pierwszy kontakt z podhalańską piłką. Ciężko wysuwać wnioski po godzinie treningu. Widać, że część tych chłopaków ma spory potencjał, ale nie można dużo wymagać od piłkarza amatora, który trenuje dwa razy w tygodniu. Niemniej niektórym zawodnikom zwłaszcza tym młodszym warto się bliżej przyjrzeć i poświęcić im więcej uwagi. Tylko ciężką pracą są oni w stanie coś osiągnąć – podkreślił Smuda, który w Ostrowsku nie zjawił się z pustymi rękoma.Na ręce działaczy Dunajca przekazał oryginalną koszulkę reprezentacji Polski z autografami naszych piłkarzy uczestniczących w czerwcowych Mistrzostwach Europy rozgrywanych na boiskach Polski i Ukrainy. Nie zabrakło oczywiście pamiątkowych autografów i wspólnych fotografii.