Niebawem rusza Redyk Karpacki 2013

mapa karpatRedyk Karpacki – pod patronatem naszej gazety internetowej PODHALE REGION

KARPATY. Jeszcze kilka dni pozostało do startu międzynarodowego projektu. W sobotę 11 maja z rumuńskiego Braszowa do Bramy Morawskiej w Czechach wyruszy Redyk Karpacki. Dawny, wołoski szlak pasterski prowadzący przez południowe stoki Karpat wiedzie także przez Polskę.

Długo przygotowywany, zapowiadany i wyczekiwany projekt wreszcie doczeka się oficjalnego rozpoczęcia. Inauguracji Redyku Karpackiego w Rumunii będą towarzyszyć pokazy znanych obrzędów związanych z wyjściem owiec na wypas. Nie zabraknie także tradycyjnego mieszania owiec oraz prezentacji baców z krajów karpackich. Podobnie jak podczas niedawnego Święta Bacowskiego w Ludźmierzu, tak w Braszowie – stado zostanie poświęcone. Podczas prezentacji owce zostaną wydojone i ostrzyżone, a proces produkcji sera owczego nie będzie już dla nikogo tajemnicą. Równocześnie wydarzeniu towarzyszyć będzie kuchnia regionalna, muzyka, śpiew i taniec lokalnej społeczności.

Dzięki takiej organizacji zaistnieje możliwość odkrywania dziedzictwa kulturowego, a także tworzenie więzi między narodami i społecznościami lokalnymi Karpat. Jak powszechnie wiadomo w Karpatach – drugich co do wielkości górach Europy – żyją narody związane z pasterstwem, rzemiosłem i myślistwem. Te potężne i piękne góry są domem siedmiu narodów, są „środkiem świata” – jak mówił ks. Józef Tischner. Projekt Redyku Karpackiego ma przypomnieć o tym często zapominanym fakcie, że Karpaty łączą ludzi.

Wędrówka tzw. Łukiem Karpat przez Rumunię, Ukrainę, Polskę aż do Czech potrwa przez około 4 miesiące. Parterem wydarzenia zostali także nasi sąsiedzi ze Słowacji. Ma być to nowy impuls do współpracy w Europie Środkowej. W połączeniu z regionalnymi inicjatywami kulturalno – turystycznymi pod wspólną nazwą „Karpackie Watry” stworzony zostanie szlak, obejmujący swym zasięgiem Euroregiony: Karpaty, Tatry i Beskidy.

– Projekt Redyku Karpackiego, zaproponowany przez Fundację z Beskidu Śląskiego „Pasterstwo Transhumancyjne” uważam za inicjatywę interesującą i potrzebną. Jest to wydarzenie łączące aspekty gospodarcze, społeczne i kulturowe. Jego znaczenie wybiega w przyszłość, gdyż łączy kraje karpackie będące w UE – Rumunia, Słowacja, Polska z Ukrainą, która do tej wspólnoty aspiruje. Jednocześnie projekt, który zakłada przejście baców z owcami przez kraje karpackie, nawiązuje do bogatej tradycji pasterstwa w Karpatach, które zawsze łączyło narody i społeczności tej części Europy – twierdzi starosta tatrzański, Andrzej Gąsienica-Makowski.

Redyk od lat rozumiany był jako konieczne, świadome wyjście ludzi do ludzi i do świata. Dzięki temu nastąpi międzynarodowe spotkanie osób żyjących i tworzących w Karpatach. Mieszkańcy tych terenów będą mogli promować swoją kulturę, twórczość, a także pokazać się od jak najlepszej, bo tradycyjnej strony. To okazja także dla turystów, aby poznali bogactwo kulturowe innych narodów. Będzie miało to ogromny wpływ na rozwój terenów górskich. Bez wątpienia międzynarodowy Redyk wpłynie pozytywnie na rzecz hodowców owiec i tradycyjnego pasterstwa. Pozwoli na odbudowanie infrastruktury pasterskiej w kontekście zrównoważonego rozwoju Karpat.

Wyznaczona trasa, którą pokonają pasterze z owcami nie jest nowością. Droga od Braszowa w rumuńskiej Transylwanii do Bramy Morawskiej w Czechach to znana już z czasów średniowiecza trasa przegonu owiec i bydła. Wędrując i czasem przekraczając grzbiety gór nie tylko tworzono polany do wypasu, ale także zakładano wioski rolniczo-pasterskie. Kiedy i jak powstały osady w Rumunii, na Słowacji i Polsce? Redyk Karpacki ma wywołać refleksję nad własnym pochodzeniem mieszkańców obszaru Karpat przy okazji przybliżając tradycję współczesnym ludziom.

Redyk Karpacki przynosi korzyści także na szczeblu władz, gdyż przełamuje bariery polityczne, narodowe i religijne. Przykładem są „Karpackie Watry”, czyli wieczorne spotkanie pasterzy karpackich. W Zakopanem takie spotkanie odbędzie się 9 sierpnia na Równi Krupowej.

Redyk Karpacki to projekt będący wydarzeniem jakiego jeszcze nie było. Jednak tak naprawdę przeciera tylko dawne szklaki znane naszym przodkom. Ma zachęcić do rozwoju wyobraźni środowisk działających regionalnie i globalnie. To szansa na promocję i ukazanie swojego regionu od jak najlepszej strony, zachęcając tym samym zagranicznych turystów do odwiedzin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *