NOWY TARG. W półgodzinnej manifestacji na rynku ugrupowania narodowe miały protestować przeciwko nielegalnej imigracji. Ale protestowały też przeciwko wszystkim innym zagrożeniom dla polskości, słowiańskich i katolickich korzeni. Oczywiście w swoim rozumieniu.
Młodych ludzi z flagami i planszami i czerwonym proporcem zebrało się przed ratuszem kilkunastu. Prócz podhalańskich działaczy Ruchu Solidaryzmu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej grupę tworzyli również aktywiści z Nowego Sącza. To zgromadzenie asekurowali policjanci w sile dwóch radiowozów plus patrol z psem.
Protest zorganizowany w sobotnie popołudnie, wzbudził zainteresowanie tylko pojedynczych przechodniów. Grupa uczestników pikiety wydawała się liczniejsza od grupy słuchaczy. Narodowcy powiewali flagami polskimi i zielonymi flagami, które z dalsza mogły się kojarzyć z „zieloną flagą Mahometa”. Widniały jednak na tym tle miecze.
W odczytywanych przez megafon przemowach gęsto padały antyunijne, antyamerykańskie, antyizraelskie i antysystemowe hasła. Na transparentach uczestnicy pikiety mieli wypisane: „Prawdziwi terroryści – USA imperium zła” „Nasza Europa, nasze zasady”. Skandowali głośno: „Syjoniści nie tędy droga, dziś wybije wasza trwoga”, „Nowy Targ nie chce islamu”, „Obcych sprowadzacie, o swoich nie dbacie”, „Naród wciąż pamięta, Polska to rzecz święta”, „Rusza nowe pokolenie, Polsce niesie odrodzenie”. Przerywnikiem był okrzyk: „Czołem wielkiej Polsce!”
Unię Europejską pikietujący potępiali w czambuł jako „globalistyczny, zbiurokratyzowany, lewacki, antychrystusowy kołchoz”. Niemcy, Anglia, Francja – zostały odsądzone od czci jako „zdrajcy, mordercy, gnębiciele narodowej tożsamości”.
O radykalizmie i klimacie wystąpień świadczy choćby taki fragment:
– Oskarżam ludzi u szczytu władzy Rzeczypospolitej Polskiej o świadome i bezczelne niszczenie Polaków, o totalny antypolonizm, o szerzenie nienawiści rasowej ze wszystkimi ich skutkami. To jest ich wina, a nie ludzi, którzy gwałtownie reagują. Sprzedali się za srebrniki! Sanhedryn tworzy tutaj pasmo niedoli pod przywództwem polskich elit, ludzi światłych.
Znikome zainteresowanie przechodniów nie studziło zapału mówców. Po półgodzinnych przemowach z powiewaniem flagami demonstracja się zakończyła.
Fot. Anna Szopińska