NOWY TARG. Przy końcu wczorajszej sesji Rady Miasta przewodniczący Janusz Tarnowski poinformował o decyzji Wydziału Nadzoru Prawnego Urzędu Wojewódzkiego. Unieważnia ona podjętą na ostatniej w minionej kadencji sesji uchwałę o referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej.
Na temat referendalnej uchwały i dyskusji towarzyszącej jej podjęciu pisaliśmy tutaj:
A przewodniczący, informując o unieważnieniu, przedstawił też przyczyny podane w uzasadnieniu decyzji. Są one dwie, lecz – wbrew wcześniejszym przypuszczeniom – nadzór prawny nie wskazał na niezgodność z ustawą referendalną 172 podpisów kwestionowanych uprzednio przez komisję doraźną ze względu na niekompletność danych osobowych.
Miał natomiast dwa inne zastrzeżenia. Jednym była niespójność treści uchwały z załącznikami. Jeśli bowiem w treści uchwały jako data planowanego referendum figurował 4. stycznia 2015, tak w załącznikach – 11. stycznia. Przypomnijmy, że rozbieżność wzięła się stąd, iż projekt wypracowany w Urzędzie Miasta opiewał na 11 stycznia, natomiast „opozycyjna” wówczas część radnych postulowała, by referendum odbyło się 4. stycznia, kiedy jeszcze są w mieście na świątecznym urlopie ci, którzy mają stałe zameldowanie, a pracują poza Nowym Targiem.
Drugi powód unieważnienia to nieprawidłowość ogłoszenia referendum – ustawowym wymogiem jest bowiem powiadomienie mieszkańców w zwyczajowo przyjęty sposób, czyli na tablicach ogłoszeń. Informacje o referendum pojawiły się co prawda w mediach, przewodniczący osobiście uważa, że powiadomienie było skuteczne, ale formalny wymóg spełniony nie został.
– Uchwała jest uchylona, pozostaje niedosyt – mówił Janusz Tarnowski. – Niespójność dat to niewielki błąd po stronie Rady, ale sposób ogłoszenia – co już nie jest w gestii Rady – też został zakwestionowany.
Przypomnijmy, że na niekompatybilność dat zwracała uwagę pani sekretarz (niestety, już po podjęciu uchwały). Wszystko odbywało się na ostatniej sesji, w pośpiechu i po męczącej już dyskusji. Losy uchwały to jeszcze jeden dowód, że pośpiech nie jest dobrym doradcą.
O ponownym podejściu do referendalnej uchwały musi zdecydować nowa Rada. Ale dwa terminy referendum – najdogodniejszy: przy wyborach samorządowych i posylwestrowa niedziela – już są stracone.
Fot. Anna Szopińska