PIŁKA NOŻNA. Rozmowa z Janem Kowalczykiem prezesem Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej na temat zakończonej rundy jesiennej w rozgrywkach ligowych.
Jak oceni Pan rundę jesienną w wykonaniu podhalańskich drużyn?
– Wystarczy zerknąć na tabele poszczególnych lig i wnioski same się wysuwają. To była bardzo udana jesień dla podhalańskiej piłki. W czołówce 3 ligi jest Poroniec, liderem 4 ligi jest Podhale, a w lidze okręgowej wiceliderem LKS Szaflary. Bardzo solidnie prezentowały się też drużyny z Białki Tatrzańskiej czy Szczawnicy, a myślę, że i w Maniowach i w Waksmundzie są przesłanki ku temu, by wiosną mieć podstawy do optymizmu. Także i rozgrywki w A klasie dostarczyły wiele emocji. Już dawno nie były one tak wyrównane i zacięte.
Gdzie dopatrywać się powodów takiego stanu rzeczy?
– Nic nie dzieje się z przypadku. Przede wszystkim nasze kluby są coraz lepiej zorganizowane, zarządzane. Działacze nauczyli się wyciągnąć wnioski. Zdecydowanie rozsądniej prowadzą swoją politykę. Poprawiła się też bardzo infrastruktura. Przybywa boisk. Zawodnicy mają coraz lepsze warunki do treningów. To wszystko przekłada się na wyniki.
Kilka dni temu ostatecznie wyjaśniło się, że wbrew temu co mówił się jeszcze latem, że nie będzie po tym sezonie reorganizacji „okręgówki”, a tym samym podziału na grupę limanowsko-podhalańską i sądecko-gorlicką…
– Niestety. Zarząd Okręgowego Związku Piłki Nożnej z Nowego Sącza, w dosyć niezrozumiałych dla mnie okolicznościach wycofał się z tego pomysłu, mimo że kilka miesięcy temu stosowną uchwałę podjął Zjazd Delegatów, która zakładała reorganizację ligi okręgowej już od sezonu 2015/2016.
Na dzisiaj więc wszystko zostaje po staremu..
– Tak i nie sądzę, żeby w najbliższym czasie doszło do zmian. Na pewne układy nie ma rady.
Wróćmy na nasze podhalańskie podwórko. Nie niepokoi pana rosnąca agresja nie tylko na stadionach, ale i wśród piłkarzy? Coraz częściej dochodzi do ekscesów na trybunach, brutalnych fauli, a i doszło w tej rundzie nawet do rękoczynów na arbitrze..
– Oczywiście, że jest to niepokojące, ale też nie wyolbrzymiałbym problemu. Myślę, że nie jesteśmy w tych sprawach wyjątkiem. Takie sytuację zdarzają się wszędzie i nie zawsze jest temu sposób zaradzić. Staramy się na bieżąco monitorować te sprawy i wyciągać konsekwencję jeżeli dochodzi do tego typu wydarzeń.
Nie uważa pan, że władze Podokręgu powinny jednak wymóc na klubach większą dyscyplinę w kwestii bezpieczeństwa na stadionach. Na dziś tak naprawdę ogranicza się ona do sprawdzenia protokołu czy są w nim wpisane nazwiska osób rzekomo odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. A doskonale wiadomo, że większość z nich to osoby przypadkowe…
– Nie ma zbytnio innych narzędzi aby narzucić na kluby większy rygor w tych kwestiach. Tutaj musimy polegać na rozsądku poszczególnych działaczy. Im samym przecież chyba powinno zależeć by ich stadion był miejscem, który będzie przyciągał kibiców.
Wiadomo już gdzie odbędzie się finał tegorocznej edycji Pucharu Podhala?
– Tutaj raczej nie ma wątpliwości. W Nowym Targu powstał piękny, nowoczesny obiekt i myślę, że to będzie już stałe miejsce rozgrywania finału. Jesteśmy po wstępnych rozmowach z administratorem obiektu, który przychylnie odniósł się do tego pomysłu. Chcielibyśmy też aby w tym roku po raz pierwszy o Puchar Podhala zagrały też między sobą zespoły kobiece. Piłka żeńska zyskuje na popularności w naszym regionie.
Zbliżą się koniec roku. Czy w tym roku władze PPPN planują jakiś plebiscyt, galę podsumowującą 2014 rok?
– Nie. Nie mamy tego w planie. Nie uważam, że jest to potrzebne. Mamy inne pomysły. Świetnie sprawdziła się akcja charytatywna na rzecz Ani Garcarz. Na naszą prośbę o pomoc odpowiedziała zdecydowana większość klubów, która na swoich obiektach zorganizowała zbiórkę pieniędzy. Chciałbym im w tym miejscu w swoim i rodziców imieniu bardzo podziękować. Planujemy kontynuować tego typu akcje. Mamy w planach też kilka imprez w tym m.in. towarzyskie spotkanie reprezentacji Polski Old Boyów +35. Chcemy też ciągle dbać o rozwój naszego futbolu, stąd będziemy już niedługo organizować kurs trenerski UEFA C i UEFA B.
Dziękuję za rozmowę
– Ja również dziękuję i jeszcze na koniec chciałbym życzyć wszystkim osobom związanym ze środowiskiem piłkarskim na Podhalu życzyć wszystkiego dobrego w nowym roku.
Rozmawiał Maciej Zubek