POWIAT NOWOTARSKI. W tym roku Podhalański Szpital Specjalistyczny szykuje się do nie lada jubileuszu. Obchodzić będziemy bowiem stulecie nowotarskiego szpitalnictwa.
Wiąże się ono z uruchomieniem obiektu starego szpitala, a jego istnienie to kawał historii miasta.
– W związku z tym jubileuszem planujemy skromne, wcale nie bizantyjskie uroczystości, w listopadzie – informował miejskich radnych dyrektor Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego, Marek Wierzba.
Bardzo okrągłą rocznicę, jak anonsował szef placówki, ma upamiętnić przede wszystkim doposażenie nowego obiektu. Planowane w stulecie zakupy sprzętowe powinny zaspokajać najpilniejsze potrzeby nowotarskiego lecznictwa.
Długie czekanie w kolejce na badanie rezonansowe w zakopiańskim szpitalu zmusiło nowotarski do myślenia o własnym rezonansie magnetycznym, ponieważ do tej pory działa w nim tylko rezonans prywatny – własność firmy medycznej, a jej kontrakt na tego typu badania jest dalece niewystarczający. Ponadto urządzenie jest już mocno wyeksploatowane.
Za badania rezonansowe swoich pacjentów (najczęściej w Zakopanem) Podhalański Szpital płaci miesięcznie kilkadziesiąt tysięcy zł. Powód dla którego szybka i coraz bardziej dokładna diagnostyka z pomocą rezonansu jest wciąż tak trudno dostępna w naszych placówkach, to wysoki koszt urządzenia pracowni rezonansowej, w związku z tym bardzo niskie nasycenie krajowego lecznictwa tym sprzętem (na 1 milion pacjentów przypada w Polsce statystycznie 4,5 rezonansu). Szacuje się, że na zakup i zainstalowanie rezonansu placówka musi wydać ok. 5 milionów zł.
Nowotarski Szpital ma już nowy tomograf komputerowy, pora więc na rezonans. Sprawa jest na etapie przetargu.
Ponadto w tym roku lecznica zakończyła unijny projekt o wartości 8 milionów zł (z czego 3 musiały być wkładem własnym); kończy też drugi projekt, czyli modernizację Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Bliski jest finał robót budowlanych na SOR. Wymagany wkład własny sięgał tu pół miliona zł.
W przyszłym roku natomiast – żeby spełnić wymogi Narodowego Funduszu Zdrowia przy nowym kontraktowaniu – musi Szpital zakupić dwie karetki. Pojazdy też podlegają pewnym wymogom – nie mogą być starsze niż 5-letnie.
Konieczność zakupu karetek skłoniła dyrektora, by zwrócić się do miasta z sugestią pożądanego prezentu na stulecie…
– Koszt jednej karetki to ok. 350 zł brutto. Gdyby 50 procent pokryło miasto, to ja druga połowę znajdę – proponował Radzie Miasta dyrektor Wierzba. – Byłby to super upominek.