NOWY TARG. Kolizje i potracenia, do jakich wciąż dochodzi na skrzyżowaniu ulic Szaflarskiej i Podtatrzańskiej w Nowym Targu były przyczyną interpelacji składanej na sesji rady Powiatu Nowotarskiego przez radnego Michała Borzęckiego. Pytał, kiedy wreszcie zostaną tam zamontowane światła. – Prowadzimy analizę, która w ogóle pozwoli poprawić bezpieczeństwo pieszych na tym skrzyżowaniu – odpowiadał dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg, Robert Waniczek.
Częstotliwość
różnego rodzaju wypadków i kolizji na przecięciu tych dwóch ulic jest rzeczywiście duża. Szefostwo PZD otrzymało już z Komendy powiatowej Policji wykaz zdarzeń i teraz będzie go analizować, zastanawiając się, co trzeba zrobić, by feralne skrzyżowanie było bezpieczniejsze.
– Analizujemy też geometrię tego skrzyżowania, badamy natężenie ruchu pieszych i pojazdów – mówił dyrektor Waniczek. – Pomiar musi być wykonany kilkakrotnie. Jesteśmy w II fazie pomiaru, a w wakacje planujemy III fazę. Dopiero miarodajne dane o natężeniu ruchu i informacje z policji pozwolą nam odpowiedzieć na pytanie, jak poprawić bezpieczeństwo. Po wakacjach będzie wiadomo, jakie powinniśmy podjąć działania. Powszechnie znaną metodą jest sygnalizacja świetlna, ale tu chodzi o większą skuteczność. W naszym rozeznaniu potrzebna jest modernizacja oświetlenia na całej Szaflarskiej, ponieważ nocą, po zmroku i przed zmrokiem, piesi są niewidoczni na przejściach.
Po wybraniu metody zostanie przygotowana dokumentacja, następny krok to uzyskanie pozwoleń. Wtedy już gestor drogi i inwestor (w przypadku Szaflarskiej PZD) będzie się głowił, jak pozyskać środki na uczynienie skrzyżowania bezpieczniejszym.
Powaga, z jaką PZD podchodzi do tematu, rokuje jednak, że sprawa będzie załatwiona kompleksowo, a nie „po łebkach”. Wszak w pobliżu tego miejsca, przy Szaflarskiej właśnie, PZD przez wiele lat miał swoją siedzibę i bazę, problem nie jest mu więc obcy.