NOWY TARG. Tak oto minął kolejny narciarski sezon bez widoków na większą stację narciarską w Nowym Targu. Wkrótce jednak nadzór budowlany wybiera na Dziubasówki, by przeprowadzić tam wizję lokalną związaną z sygnałami o dzikiej zabudowie, która oddala szanse narciarskiego wykorzystania stoku od dawna wymarzonego dla białego szaleństwa.
Zgłoszenia
dokonało miasto jeszcze w ubiegłym roku, lecz Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał postanowienie o przedłużeniu terminu załatwienia sprawy do końca maja.
W międzyczasie nadzór budowlany prowadził korespondencję z wydziałem architektury w nowotarskim starostwie, próbując ustalić, czy ze strony inwestorów były jakieś zgłoszenia obiektów i na ile legalna jest zabudowa.
– Plan dopuszcza jakieś obiekty, ale w związku z zamiarem tworzenia infrastruktury narciarskiej – mówi Gabriela Guzik, Państwowy Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Nowym Targu. – Przedmiotem naszych ustaleń będzie, co jest tam starego, co powstało nowego i jaki jest stan legalności obiektów. Tam chodzi o więcej niż jeden obiekt. W ramach postępowania wyjaśniającego szykujemy się teraz do kontroli w terenie, która nastąpi albo w ostatnim tygodniu kwietnia, albo z początkiem maja. Jest to też kwestia umówienia się z właścicielami. Na razie wiemy, że w starostwie było jedno zgłoszenie obiektu.
Jeśli mimo wieloletnich starań różnych grup inicjatywnych i osób (również z kręgu Rady Miasta, także proboszcza z Kowańca) do uzyskania zgody właściciela większości terenu na Dziubasówkach nie doszło, to szansa na stację narciarską z trzema wyciągami, bardzo dobrym dojazdem i terenem pod parkingi wydaje się maleć. Ale nadzieja ponoć jeszcze nie zgasła. Burmistrz wspomina o „nieoficjalnych działaniach”.
Narciarze i zabiegający o stację na Dziubasówkach boją się jednak, że dzika zabudowa stoku zostanie potem zalegalizowana, a to przekreśli możliwość poprowadzenia tras.
– Przepisy, niestety, nie chronią nas przed nieładem urbanistycznym, bo nie funkcjonuje ich egzekucja… – przyznaje Gabriela Guzik.
Wobec własnościowego oporu przeciwko inwestycji na stoku, są też zwolennicy „odpuszczenia tematu” Dziubasówek i szukania innego miejsca pod stację narciarską.
Wojciech Watycha, zastępca naczelnika wydziału gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego w nowotarskim Urzędzie Miasta, powiada:
– Z rejonu Długiej Polany nie napłynął żaden wniosek o rozbudowę. Natomiast do przygotowywanego planu miejscowego Nowy Targ 24 Dział zgłoszony jest wniosek inwestora o rozbudowę stacji narciarskiej Zadział.
Jeśli dobrze pójdzie, plan dla Działu zostanie przedłożony Radzie do uchwalenia w czerwcu. Wiadomo jednak, że Zadział nie ma tak dobrego dojazdu jak Długa Polana i Dziubasówki, droga jest tam wąska i kręta, a miejsca pod parking brakuje. Ale chwała inwestorom za inicjatywę w sytuacji, gdy widoki na stację Dziubasówki są jeszcze bardzo mgliste.