NOWY TARG – CZARNY DUNAJEC. Ok. 40 rowerzystów pokonało trasę Rajdu Rowerowego Śladami św. Jana Pawła II. Ta rekreacyjna impreza ze zbożną ideą odbyła się już piąty raz. Patronuje jej nowotarska parafia pw. Św. Jana Pawła II.
Tradycyjną datą Rajdu Rowerowego jest 1. maja. Tego roku jednak, ponieważ 1. maja przypada na „komunijną” niedzielę – imprezę przyspieszono o jeden dzień. Stąd wyraźnie mniejsza frekwencja niż w latach, kiedy na trasę wyruszało ok. 60 osób. Rozpiętość wieku uczestników nadal jednak pozostaje imponująca – od kilkulatków do weteranów rowerowych dróg.
Inicjatorem i współorganizatorem Rajdu jest Stanisław Olszewski, parafianin, który onegdaj z pomysłem sportowego uczczenia miejsc bytności Papieża-Polaka przyszedł do proboszcza, ks. Jana Karlaka. Pan Stanisław należy właśnie do tych rowerowych zapaleńców i weteranów wyczynowych tras. Ma za sobą pięć rowerowych pielgrzymek na Hel.
Trasy nowotarskiego Rajdu Śladami Św. Jana Pawła II były już długie, gdy wiodły np. wokół Gorców i liczyły ok. 200 kilometrów. Były trudne, gdy prowadziły np. przez zakopiańską Olczę. Z reguły jednak ustala się różne dystanse i drogowe warianty, by udział mogli brać także słabiej zaprawieni i młodsi rowerzyści. Prócz rowerowych wyczynowców, na starcie stanęli uczniowie, nie brakło rodzinnych i przyjacielskich grupek, także dzielnych reprezentantek Fundacji im. Adama Worwy, która wkrótce będzie organizowała swój żonkilowy Rajd.
V edycja, jak zwykle, rozpoczęła się Mszą św. i błogosławieństwem. Pierwszym punktem na ok. 60-kilometrowej trasie był pomnik św. Jana Pawła II na lotnisku, w miejscu pamiętnej Mszy z może nawet milionem wiernych w czerwcu 1979 r., podczas pierwszej pielgrzymki Papieża-Polaka do Ojczyzny. Stamtąd grupa skierowała się do ludźmierskiego Sanktuarium. Kto mógł – jechał dalej, ścieżką rowerową do Czarnego Dunajca. Na utrudzonych drogą i zadowolonych z pokonania trasy przy pięknej, słonecznej, choć trochę chłodnej pogodzie, czekało ognisko w miejscu startu.
Fot. Anna Szopińska