Muzyczny przedsmak świąt

Big band Marty Łapczyńskiej Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Zaczęło się od aniołka, który wygrał na trąbce staropolską, XVI-wieczną kolędę „Anioł pasterzom mówił”, a skończyło na radosnym koncertowaniu „Big bandu” pod dyrekcją Marty Łapczyńskiej. Tak uczniowie i nauczyciele Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Nowym Targu przybliżali czas Bożego Narodzenia koncertem „Idą święta”.

Zaczął aniołek na trąbce Fot. Anna SzopińskaW wypełnionej Zespół wokalny Fot. Anna Szopińskasłuchaczami Instrumenty smyczkowe Fot. Anna Szopińskasali koncertowej Część orkiestry Fot. Anna SzopińskaSzkoły, w Scena pełna Fot. Anna Szopińskachóralnym...widownia też Fot. Anna Szopińska lub solowym Solo z fortepianowym akompaniamentem Fot. Anna SzopińskawykonaniuNajpiękniejsze kolędy Fot. Anna Szopińska zabrzmiały najpiękniejsze, najbardziej nastrojowe kolędy wpisane w polską tradycję: „Hej, w Dzień narodzenia”, „Święta panienka”, „Jezus Malusieńki”, „Witaj gwiazdko złota”, „Dzisiaj w Betlejem”, „Mizerna cicha”, „Przybieżeli do Betlejem”. Publiczność mogła się więc delektować utworami autorstwa Jana Maklakiewicza, Stanisława Niewiadomskiego, Zygmunta Noskowskiego, ale też na popularnym „Feliz Navidad” Jose Feliciano. Zabrzmiały świąteczne pieśni anglo- i niemieckojęzyczne, święta to bowiem czas jedności.

Kolęda „W żłobie leży” wykonana była według melodii z XVIII-wiecznego rękopisu z Klasztoru Panien Klarysek w Nowym Sączu.

Swoje muzyczne umiejętności prezentowali w tym koncercie uczniowie z klas: trąbki Józefa Paszczyka, fortepianu Marka Ciesielskiego i śpiewu Ewy Kowalczyk. Pod jej artystycznym kierownictwem i z jej udziałem wystąpił też zespół wokalny, a nauczycielka czarowała swoim sopranem w kolędowym repertuarze.
Przy fortepianie zasiadali kolejno Barbara Kaperska, Marcin Zborek, Joanna Szczerba.

Finał należał oczywiście do orkiestry i „Big bandu” pod dyrekcją Marty Łapczyńskiej. Multiinstrumentalna grupa w czarno-czerwonych, lekko lśniących kreacjach – prezentowała się wytwornie i już jakby sylwestrowo. Łatwo było nie spostrzec, że koncert tyle samo radości sprawiał słuchaczom, co wykonawcom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *