NOWY TARG. Choć projekt „Mój zaułek” nie spotkał się z ogromnym odzewem ze strony nowotarżan, to w piątek 7 czerwca w holu nowotarskiego MOKu oczom zebranych ukazały się fotografie. W sumie 28 zdjęć przedstawia miejsca w Stolicy Podhala, na które autorzy chcieli zwrócić szczególną uwagę.
Projekt „Mój zaułek” w swoim założeniu miał być szansą dla wszystkich na podzielenie się nie tyle własną twórczością, co obrazami codzienności z Nowego Targu. W sumie 13 autorów udostępniło zdjęcia zaułków, pejzaży i nieodłącznych elementów miasta, w którym żyją. Ta mała ilość zgłoszonych prac sprawiła, że wystawa „Mój zaułek” została zorganizowana w zaułku holu nowotarskiego MOKu.
To nie miał być konkurs fotograficzny. Nie taki był nasz zamysł, aczkolwiek wid








zimy wiele wspaniałych – również technicznie – fotografii. Bardziej chodziło nam o stronę emocjonalną. O to żebyśmy dzięki Państwu spojrzeniu mogli zobaczyć te miejsca, z którymi Państwo w jakiś szczególny sposób jesteście związani lub Was drażnią – bo to też na niektórych fotografiach widać. Są miejsca takie, z którymi jesteście Państwo sentymentalnie związania lub takie, które po prostu chcecie pokazać. – powiedziała dyrektor MOK Barbara Pachniowska.
Inicjatorem niezwykłego projektu dającego szansę każdemu, by poczuł się artystą jest Gabriel Wolski, który swoje prace wystawiał wielokrotnie. Graficznie plakaty z comiesięczną ofertą kulturalną MOK-u są właśnie efektem pracy artysty. Na 2013 rok zaplanował ciekawy projekt „Mój zaułek”, który zrodził się z widocznej potrzeby dzielenia się rzeczywistością przez Internautów. Inspiracją był nasz poczytny portal, który odwiedza 80% nowotarżan, którzy mają Internet. Tak sobie pomyślałem, że skoro ludzie zamieszczają zdjęcia, pokazują fragmenty rzeczywistości miejskiej, które im się nie podobają, to może zechcą to pokazać w Miejskim Ośrodku Kultury na wystawie. Chciałem żeby ta wystawa była otwarta dla wszystkich, nie tylko dla grupy stricte fotograficznej, czy tylko i wyłącznie dla profesjonalistów. Chodziło o to, żeby w tej wystawie każdy mógł wziąć udział – być po tej drugiej stronie ściany, nie tylko jako oglądający, ale jako autor. Jest taki trochę zawód z mojej strony. Byłem niepoprawnym optymistą, gdyż zapowiedziałem, że jest miejsce na 200 zdjęć. Być może to jest tak, że nowotarżanie wolą wypowiadać się słownie na portalach internetowych, gdzieś wieczorkiem przy klawiaturze. Jest im łatwiej w ten sposób wyrazić swoje emocje. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wrócimy do tego pomysłu. Myślę, że miasto zasługuje na pokazywanie różnych fajnych miejsc, których jest naprawdę mnóstwo. – powiedział na otwarcie wystawy Gabriel Wolski
Mała ilość fotografii być może łączy się z faktem, że zdjęcia należało złożyć w formie papierowej. Internauci nauczeni są przesyłania ich w sieci, a coraz mniej osób przechowuje zdjęcia w tradycyjnych albumach. Żyjemy w takich czasach, że nie wywołujemy zdjęć, lecz gromadzimy zdjęcia na dysku. Czasami przepadają bezpowrotnie. Kiedyś wywoływaliśmy zdjęcia i oglądaliśmy je z całą rodziną. Tego teraz tego już nie ma, wszystko się zmienia. To też jest znak czasu. – dodał Gabriel Wolski
Autorzy zdjęć, którzy znaleźli chwilę, aby wywołać lub wydrukować fotografie i przynieść je do Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Targu to: Barbara Balicka, Magdalena Błach, Tadeusz Błach, Piotr Jamiński, Wojciech Jasiński, Julian Klamerus, Elżbieta Kolusz, Maria Kopytek, Elżbieta Napora, Marta Pawlik, Agnieszka Sikora, Andrzej Świetlińsk oraz EDO.
Wszystkim obecnym autorom fotografii wręczono pamiątkowy dyplom oraz Leksykon Fotografów Tatrzańskich. Autor EDO również otrzymał dyplom, gdyż jak się okazało pod tym pseudonimem kryje się Gabriel Wolski. Mam setki zdjęć. Nie umiałem sam wybrać swoich zdjęć. Wybrałem te miejsca, które są dla mnie najbardziej sentymentalne: Kokoszków, gdzie mam nadzieję będę mieszkał. PKP, gdzie spędziłem 6 lat życia – 180 minut czekając czasami na opóźnienie pociągu i nasze niesamowite Lotnisk, które uważam za jedno z najpiękniejszych miejsc. Dziękuje bardzo, że wzięliście Państwo udział w wystawie – dodał Gabriel Wolski
Na wystawie można było zetknąć się z różnorodnym spojrzeniem na miasto. Nie brakowało ciekawych fotografii np. na których Stolica Podhala skąpana jest we mgle, spod której przebijają się jedynie dwie wieże kościołów. Inne przedstawiały te części Nowego Targu, w których najlepiej uprawia się sporty m.in. bulwary. Nie zabrakło także miejsc, które rażą w oczy i z pewnością nigdy nie staną się wizytówką miasta. Piękny zabytek. To jest najpiękniejsza toaleta w mieście na ulicy Kopernika. To relikt jeszcze czasów dobrobytu. Burmistrz dał wczoraj słowo, że zostanie zlikwidowana. Więc to historyczne zdjęcie – dodała żartobliwie Maria Kopytek jedna z autorek fotografii.
Pod koniec spotkania wspomniano także o nowym pomyśle. Być może w przyszłym roku nowotarżanie wezmą udział w jeszcze ciekawszym projekcie. Tym razem zostanie ukazany upływający czas – jak zmieniła się Stolica Podhala na przestrzeni lat. Będzie to zestawienie starego z nowym, czyli połączenie fotografii z lat 70-tych i współczesnych. To co połączy te dwa zdjęcia, to punkt, z którego zostały wykonane.
Na fan page’u (www.facebook.com) nowotarskiego MOKu można zobaczyć przykład w postaci animacji ukazującej Aleje Tysiąclecia z mostu z lat 70-tych i obecnie – choć ciężko jest mówić o trwającym momencie, gdyż z każdą chwilą zmienia się otaczający nas świat.
https://www.facebook.com/photo.php?v=538525419524030&set=vb.145027785540464&type=3&theater