Młodzi nie wiążą przyszłości z produktem regionalnym

DSC01938 640x428PODHALE. Młodzi mieszkańcy Podhala nie garną się, by zdobywać wiedzę na temat specyfiki regionu, z którego pochodzą. Brakuje chętnych, by na Wyższej Podhalańskiej po raz drugi uruchomić studia z regionalizmu.

Pomysł na podyplomowe studia z zakresu edukacji regionalnej na Podtatrzu na Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej powstał kilka lat temu. Studenci zgłębiali takie zagadnienia jak m.in. historia, literatura i język, edukacja regionalna.

– Chcemy na naszej uczelni przekazywać wiedzę m.in. z regionalizmu – mówi dr Anna Mlekodaj z Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. – Nie tylko młodym ludziom, ale też osobom odpowiedzialnym na wizerunek regionu. Ale jak się okazuje, nie możemy tu, na Podhalu zebrać grupy, aby drugi raz uruchomić studia z regionalizmu pogłębione o zagadnienia przyrodnicze i językowe.

Do tej pory odbyła się jedna edycja studiów regionalnych. Drugich póki co raczej nie będzie – chyba że młodzi Podhalanie nagle zapragną zgłębiać tajniki swojej kultury i regionu. Naukowcy przyczyn takiego stanu rzeczy upatrują w braku funduszy oraz … tym, że ludzie chcą opuszczać Podhale.

– Prawdopodobnie nie ma właściwego finansowania, by na przykład urzędnicy z gmin brali udział w podobnych studiach, ale też i młodzi ludzie nie widzą swojej przyszłości związanej z regionalnym produktem – mówi dr Mlekodaj. – Kształcą się na pielęgniarki, fizjoterapeutów. Prawdopodobnie chcą wyjechać. Taka jest kolej rzeczy.

Jak dodaje, to od nas zależy, by modzi ludzie – podobnie jak w Szwajcarii zauważyli, że coś osiągnąć mogą wraz z rozwojem własnego regionu.

– Kultura masowa wciska się do naszego życia – mówi Anna Mlekodaj. – Dlatego trzeba pokazywać jak funkcjonuje kultura regionalna, pokazywać np. artystów młodym ludziom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *