„Milusioki” –jubileusz z Trebuniami-Tutkami

Ze zbyrcokami Fot. Anna SzopińskaPOWIAT NOWOTARSKI. Kto ich nie kocha? Są jedyny w obszarze Nowotarszczyzny zespołem złożonym z dzieci i młodzieży nie całkiem sprawnej. Teraz „Milusiokom” stuknęło pięć lat. Jubileusz osobliwej, ale już pokaźnej regionalnej grupy stał się dziś wielkim świętem w ich macierzystym Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Nr 1. Na wspólne z nimi koncertowanie przyjechał zespół Trebuniów-Tutków.

Ich Dzień Fot. Anna SzopińskaZaczynałyZ opiekunką Fot. Anna Szopińska „Milusioki” Teraz chłopy... Fot. Anna Szopińskaswój żywot Popis w parze Fot. Anna Szopińskaprzed pięcioma Do zbója!.. Fot. Anna Szopińskalaty dzięki Przed tańcem Fot. Anna SzopińskainicjatywieGłos dzwonków Fot. Anna Szopińska i zapałowi Solówka Fot. Anna SzopińskaRenatyPasowanie Fot. Anna Szopińska Knap, Pasowanie Fot. Anna Szopińskaw pożyczanych Pasowanie Fot. Anna Szopińskaod Już podrosły... Fot. Anna Szopińskainnych Nadleśniczy dobrze życzy Fot. Anna Szopińskazespołów Po występie Fot. Anna Szopińskakierpcach, Po występie Fot. Anna Szopińskaspódnicach, Świetlica pełna Fot. Anna Szopińskagorsetach, Trebunie-Tutki Fot. Anna Szopińskakapeluszach, To zabrzmiało... Fot. Anna Szopińskabukowych Goście i gospodarze Fot. Anna Szopińskaportkach. Przy mikrofonie - Renata Knap Fot. Anna SzopińskaOd samegoKrzysztofowe granie Fot. Anna Szopińska początkuSolówka Fot. Anna Szopińska towarzyszyła Solówka Fot. Anna Szopińskaim łopuszniańska Autorka scenariuszy - Stanisława Szewczyk Fot. Anna Szopińskamuzyka Leszka Szewczyka. Pani Stanisława Szewczykowa tworzyła dla nich specjalne, uproszczone ale wdzięczne scenariusze. A ile czasu trzeba było, żeby opanować teksty – wiedzą tylko oni sami i ich opiekunki…

Najpierw występowali gościnnie na scenach zaprzyjaźnionych szkół – w Nowej Białej, Gronkowie, Krempachach. Potem zaczęli się wypuszczać coraz dalej – najpierw do Tarnowa, na festiwal do zbratanej z powiatem nowotarskim Kościerzyny, wreszcie na turnus do Łeby. Wszędzie ich występy wzruszały, rozczulały, radowały serca, bo oni z wielkim przejęciem, z radością szczerą chcą dać widzom to, co w nich najlepsze. Z podziwu godną determinacją uczą się swoich ról, przyśpiewek, tanecznych kroków. Inna sprawa, że góralskie nuty też im w duszach grają.

Teraz „najbardziej kochany” zespół ma już własne stroje, grupka rozrosła się do trzydziestu kilku tancerzy i śpiewaków – w wieku od 3 do 23 lat. W repertuarze „Milusioków” znalazły się jasełka i okolicznościowe programy, scenki, piosenki, tańce. Zespół prowadzą Renata Knap i Anna Szewczyk, wciąż wspomagane przez Leszka Szewczyka ze skrzypcami, ale też przez muzykę Józefa i Andrzeja Jarząbków z Bańskiej Niżnej.

Co roku na ich Dzień przyjeżdżał do Ośrodka Krzysztof Trebunia-Tutka z hetmańską ciupagą (czasem i z wielką trombitą), żeby każdego zespołowicza z osobna, uroczyście „pasować na Milusioka”. Przy okazji odbywa się konceret, jakiego pozazdrościłaby Ośrodkowi niejedna scena.

Podczas jubileuszu obszerna szkolna świetlica pękała w szwach. Przyszły mamy, ciocie i babcie zespołowiczów z ich rodzeństwem; byli nauczyciele, był niemały tłumek gości, wśród nich: Bogusław Waksmundzki jako reprezentant powiatowej władzy, wójt gminy Nowy Targ Jan Smarduch, wójt gminy Czorsztyn Tadeusz Wach, dr Anna Mlekodaj z Podhalańskiej Wyższej, ks. Jan Gacek – kapelan Związku Podhalan, poetki – panie Stanisława Szewczyk i Wanda Szado-Kudasikowa, nadleśniczy Roman Latoń, poprzedni dyrektor Ośrodka Włodzimierz Żak. Wszyscy – jak niedawno Trzej Królowie – z darami. W postaci słodyczy, książeczek, kwiatów, oscypków, kosza lizaków itd. Wszyscy też wzajemnie czuli się przez „Milusioków” obdarowani ich spontaniczną radością.

Skończył się ten jubileusz przy wspólnym stole, przy poczęstunku i pogwarki trwały jeszcze długo, a dzieciaki w tym czasie zdążyły odtajać z tremy, jaką czują przy każdym występie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *